Bożenko, ta tęsknota to już będzie nieuleczalna. Choruję na nią od 1986 r. (1-szy pobyt w Bieszczadach). Aby choroba miała przebieg łagodny i nie wyniszczyła organizmu, panaceum jest jedno: jeździć w Bieszczady co najmniej raz w roku, na minimum 2 tygodnie.


Odpowiedz z cytatem