Michał :
"(...) Stały - co się stało, żeś Bieszczady jesienne sprzedał za marny, młdkowaty (ale wyraz!) szaro-sraczk...- zielonkawy kolor wiosny?!!(...)"

Nic nie zamieniłem, lecz "kupiłem" dodatkowo.
We wrześniu i październiku też wybieram się w Bieszczady. I też tradycyjnie - na 3 tygodnie. I (chyba) też tradycyjnie - do Sękowca.

Poza tym, Michale, obraziłeś Misię. Jak mogłeś odrzucić jej zaloty i zrezygnować z pieszczoty, w której się wyspecjalizowała ?!