MarkuM, czy Ty przypadkiem nie podróżowałeś po Bieszczadach na początku lat 90-tych, wraz z żoną, dostawczym mercedesem przystosowanym do celów campingowo-mieszkalnych ? Włócząc się w owym czasie po Bieszczadach poznałem tam taką parę uroczych ludzi. Nazwisko na pewno mieli na literę "M" (końcówka "-cki"). Facet mógł mieć na imię Marek (ale tego już nie pamiętam na 100%). Byli z centrum Polski, być może z Łodzi. W Bieszczach spędzali całe miesiące - od ostatnich do pierwszych śniegów, wracając do stałego domu tylko na zimę.