Drogi SB, owszem podróżowałem w owym czasie z małżonką po Bieszczadach
ale niestety tylko Maluchem, jako środkiem lokomocji aby tam dotrzeć.
Jest to po prostu zbieg okoliczności, czasu i miejsca. A swoją drogą szczęśliwi Ci ludzie, że mieli tyle wolnego czasu aby przebywać w tej przepięknej krainie.
Mnie go zawsze brakuje i po każdorazowym powrocie z Tego Łez Padołu mam niedosyt i wrażenie jakbym swoje ulubione danie zjadł tylko w połowie.
A na drugą część muszę czekać nie wiem jak długo !!!!!
pozdroowka
marekm


Odpowiedz z cytatem