Buba nie przeginaj. Zarzucasz chłopakom łapownictwo. Jak masz na to dowody to przedstaw. Tryb pytający nie oznacza, że ich nie obrażasz.
Buba nie przeginaj. Zarzucasz chłopakom łapownictwo. Jak masz na to dowody to przedstaw. Tryb pytający nie oznacza, że ich nie obrażasz.
Ale buba zrozum - to są Bieszczady ;-)) I nie pisz o łapówkarstwie, bo to nie wypada w przypadku indyw. turystów. To bzdura![]()
Tak, to są Bieszczady. Góry które odwiedza ponad trzy mln osób. Gdyby każdy turysta zachowywał się tak jak mam na to ochotę to w przeciągu sezonu z tej jakże ukochanej przez niektórych dzikiej przyrody niewiele zostało. Tu też panuje prawo. Takie, a nie inne. Masz ochotę je złamać to łamiesz ale nie płacz jak ponosisz za to konsekwencje.
przyklad?? wlepienie nam mandatu w okolicach balnicy- jak zaczelismy sie domagac kwitka wsiedli na motor i odjechali- dla mnie to bylo jednoznacznemieli na mundurkach SG - wiec nie byly to chlopaki z siasiedztwa co zbierali na wino (chyba ze wczesniej zlupili pogranicznikow
slyszalam o wielu podobnym przypadkach. I wiem ze jakies 5-6 lat temu jeszcze tak nie bylo...spedzalam po 2 miesiace w bieszczadach, zawsze nocujac na dziko- nigdy sie nikt nie dowalal.. a teraz jak pojedzie sie na tydzien to przynajmniej raz jakas hiena przylezie.. interesuje mnie przyczyna takiego stany rzeczy, bo jest tak ze nic nie dzieje sie bez przyczyny.. a troche mnie wkurza ze ciezko jest przewidziec koszt bieszczadzkiej wyprawy. Nie chcialam obrazac nikogo- moze panowie straznicy w tym regionie sa po prostu nadgorliwi i tylko tyle...stad byly pytajniki
a wyscie nie zauwazyli ostatnio tego problemu??
moze by warto utworzyc na forum watek "miejsca szczegolnie niebezpieczne" - jak na razie wiem ze nalezy do nich ta mila wiata przy granicznym szlaku- rabia- kremenaros"tam chyba poluja co noc- kolega sprawdzal minionego lata - gdy po raz 7 go tam nakryli , to im powiedzial ze jest dziennikarzem i pisze artykul o pracy pogranicznikow
a to nie granica unii....
Ostatnio edytowane przez buba ; 27-02-2007 o 18:14
"ujrzałam kiedyś o świcie dwie drogi, wybrałam tą mniej uczęszczaną - cała reszta jest wynikiem tego, że ją wybrałam.. "
na wiecznych wagarach od życia...
Lucyna - chyba źle albo niewyraźnie coś napisałem. Jestem za przestrzeganiem prawa do bólu i dziwią mnie protesty przeciw kontrolom etc., nawet szokują. Podobnie bunt w innym miejscu forum przeciw SG w ogóle. Każde państwo strzeże swych granic i przepisów porządkowych, wiem ,jak było w Austrii i Niemczech z tym, bo jakiś czas siedziałem tu i tam, u nas w porównaniu , jest luzikkk, mimo "szykan" rzekomych. Poza tym SG przeszła szkolenie w ramach norm unijnych i ma być grzeczna i uprzejma, nawet służyć pomocą i być wyrozumiała. Skąd bunty? Nie wiem. Pozdro.
No a jak czytam że ...... :"BIESZCZADNIKKKK" poszedł na szagę (skróty) do Moczarnego, wykazując się ponoć ZEROWA (w praktyce chyba też) znajomością mapy i wiedzy najogólniejszej ..... Sorry, zakończę.
buba weź wyluzuj , nawet jak walniesz spanko na glebie w centrum miasta, nie tylko Bieszczadów, to masz przekukane.
To dlaczego nie zgłosiłaś? Rozbój w biały dzień więc jak raz ukaranoby ich to więcej nie miałabyś problemów.
Pierwszy raz słyszę o takim przypadku. Widocznie czarne owce znajdują się wszedzie. Gdyby raz oniesli karę wątpię aby oni lub ich koledzy w innej sytuacji zachowali się tak samo.
Przykro mi, że spotkało Cie coś takiego w Bieszczadach.
Przykro Ci, że gonią takich co nie szanują niczego ani nikogo? Szkoda też że gonią bandytów, złodziei, etc. Zróbmy nowy wątek - miejsca szczególnie niebezpieczne :D I uznajmy za nie nie te gdzie kradną, czy wala po ryju, nie te gdzie żądają biletu wstępu (no jak można, chamstwo się szerzy!) tylko te gdzie nie wolno tego robić bo pilnują :D
Huuh - przepraszam za przejaskrawienie, ale dawno się tak nie ubawiłem.
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)