Lucyna, ale skąd wzięłaś 3 miliony w Bieszczadach na rok???? Zdradź tajemnicę...plisss.
Lucyna, ale skąd wzięłaś 3 miliony w Bieszczadach na rok???? Zdradź tajemnicę...plisss.
lucyna- nie zglaszalam bo nie bardzo wiedzialam gdzie i jak. No bo co powiem? rejestracje zachlapane blotem.Poza tym przywyklam do tego na ukrainie, tylko ze tam stawki sa do przezyciaZreszta jakos bardziej umiem zaakceptowac ze pan straznik chce na piwo niz jak wlepia mandat ze lezac wygniatam trawe... moze niedlugo zabronia siedziec i lezec na trawie skoro spac juz nie mozna..
chris- spalam na dworcach i skwerkach wielu polskich miast- jakos nikt sie nie czepial- kase probowali od nas wyciagac tylko menelki, a jakies sluzby mundurowe tylko czasem zapytaly czy nic sie nam nie stalo, albo ostrzegali przezd kradziezami...
no moze tylko raz jak w sanoku na PKP gdy postawilismy namiot- ale panowie policjanci jedynie nas upomnieli ze tak sie nie powinno i poprosili o zwiniecie manatkow przed 6. Bardzo sie uspokoili i zaczeli byc mili jak zobaczyli ze nie jest przysledziowany![]()
Ostatnio edytowane przez buba ; 27-02-2007 o 17:58
"ujrzałam kiedyś o świcie dwie drogi, wybrałam tą mniej uczęszczaną - cała reszta jest wynikiem tego, że ją wybrałam.. "
na wiecznych wagarach od życia...
Piotrze mówiłam o wymuszeniach. Jeżeli dopuszcza się ich straż to jest nie do przyjęcia.
Chyba Pastor miał rację za często dopuszczam się "skracanie myśli".
ja sie tez ubawilam :D porownywanie do bandytow i zlodziei kogos kto w spiworku przucupnal pod drzewem... moj tata za czasow sowietow dostal wielki mandat na kremlu poniewaz dopuscil sie wielkiego przestepstwa- usiadl na krawezniku. Myslalam ze te czasy i te zasady juz minely- ale widac nadal maja wielu zwolennikow. Dobrze ze jeszcze nie prowadza pod karabinami jak ktos zje maline z krzaczka w parku narodowym ktora zwisa nad sciezka- ale to pewnie tez kwestia czasu...
"ujrzałam kiedyś o świcie dwie drogi, wybrałam tą mniej uczęszczaną - cała reszta jest wynikiem tego, że ją wybrałam.. "
na wiecznych wagarach od życia...
BTW: często mnie kontrolują, na ogół miło to wspominam - zawsze można pogadać, dowiedzieć się czegoś nowego, pożartować. Tyle, że nie mam powodu do obaw przed takimi spotkaniami oraz jak sądzę większość turystów. Wiesz, ciężko jest zgłaszać przestępstwo (wymuszenie kasy, łapówka, jak zwał tak zwał) jeśli samemu łamie się przepisy. Innymi słowy jeśli ktoś łamie przepisy nie powinien się "indyczyć" że inni też łamią :D
buba, jak pójdziesz za ostro z SG, to masz karabin miedzy łopatkami na bank. I tylko tam , niestety ;-)))))
Poza tym to naprawdę sa mili ludzie,zagadaj, zapytaj gdzie studiowali, to jest metoda.Pozdro.
ps. choć nie wiem czy w bytomiu jest jakaś uczelnia , ale pewnie jest, jakiegoś biskupa,etc.:>
Ostatnio edytowane przez chris ; 27-02-2007 o 18:34
Ta słowacka strona lepiej "jakby" zorganizowana, mimo pustaci. I mniej stonki ;-)
No to ja nie rozumiem.
Rabia Skała - żółty szlak na Słowację - Nova Sedlica
lub
ww. żółty szlak -> zielony Czerteż
lub
Nova Sedlica - czerwony szlak - Kremenaros
NIE MOŻNA CHODZIĆ TYMI SZLAKAMI?? TO PO CO ONE SĄ?
Ta szczególnie "niebepieczna" wiata to na cz.szlaku (Slowacja) zaraz pod Kremenarosem? Nie byłem tam. Jeśli jest technicznie sprawna, to dlaczego nie można tam przenocować? PO CO TAM JEST?
Kurka wodna!
Po co zatem są szlaki prowadzące do przez granice?
A propos kontroli:
2002 sprawdzano moją ekipkę w Wetlinie w nocy :D
w 2002 w lipcu po slowackiej stronie spotkalem tylko 1 turyste. Szedlem z ziomami z Vyhorlatu (nie pamiętam pisowni) > Stakcin > przejscie graniczne Ruske > Okrąglik
i ten turysta był gdzieś na pd od Stakcinu chyba.. :D
Tam chyba ludzi nie ma.
A jesli chodzi o Vodna Nadrz Starina to nie takie "hop" pojsc ta droga wzdluz zbiornika - straznicy dali do zrozumienia, ze 'wyjatkowo nas tamtedy puszczaja'. Ja tam z nimi nie gadalem, ale to chyba jakis obszar zamkniety (wie ktoś, jak to dokładnie jest???) To byl moj 1 wyjazd Biesy i nie przewodzilem.
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)