Hej na temat kontroli przeprowadzanej przez SG możnaby napisać powieść a tak naprawdę kiedyś nie było tylu strażnic i też było dobrze . Teraz turyści zanim dotrą w Bieszczady będą tysiąc razy kontrolowani. W góry bez dokumentów też lepiej nie chodzić . Na każde pytanie odpowiadać bez mrugnięcia okiem, nie pyskować wiedzieć dokąd się podąża i gdzie się stacjonuje.Nasza SG niczym Grom strzeże naszych granic i nas mieszkańców i was drodzy turyści.Pozdrawiam Ostatni Mohikanin z Ustrzyk Górnych.