Wojtek doznał kontuzji. Będąc jakieś 15 km przed Kostrzyniem, podmuch wiatru przejeżdzającego tira zepchnął go w stronę rowu. Próbując nie wpaść do rowu stanął tak nieszczęśliwie, że zerwał więzadła w lewym kolanie. Na drugi dzień próbował jeszcze iść, ale nie dał rady. Teraz jest w Szczecinie, odwiedził lekarza i robi kilka dni przerwy. Jeśli wszystko będzie ok, wróci na trasę do miejsca w którym skończył i dalej będzie kontynuował.


Odpowiedz z cytatem