Ja bym postulował skansen w Sanoku ;-), za 50 latekkk atrakcja.
Ja bym postulował skansen w Sanoku ;-), za 50 latekkk atrakcja.
ja tam uwazam ze nie remontowac!!! miejsc o wysokim standardzie jest w bieszczadach i tak za duzo- niech zostanie troche takich w dawnym stylu, gdzie atmosfera jest wazniejsza niz standardy.
"ujrzałam kiedyś o świcie dwie drogi, wybrałam tą mniej uczęszczaną - cała reszta jest wynikiem tego, że ją wybrałam.. "
na wiecznych wagarach od życia...
Jako nastolatek zapisałem sie do PTTK-u. Byłem idealistą przekonanym o słuszności istnienia takiej organizacj. Pużniej zrobiłem nawet kurs organizatora turystyki. Ale na początku lat 90-ych zobaczyłem całe bagno, panów prezesów.Teraz uważam że całą tą organizację powinno się rozwiązać. A majątek sprywatyzować. Bo jak dalej tak będzie, to szlak trafi wszystkie schroniska i ine obiekty należące do PTTK-u.
Pozdrawiam
DUCHPRZESZŁOŚCI
I dobrze, że dyskusja zahaczyła o sprawy zasadnicze.
Byłem turystą. Nigdy nie należałem do PTTK.
Tak jak zdecydowana wiekszość turystów byłem przekonany o słuszności istnienia takiej organizacji, zwłaszcza z uwagi na jej przedwojenne i powojenne (jakaś tam kontynuacja starej tradycji chyba do końca lat osiemdziesiątych) dokonania.
Obserwując działalność PTTK w Bieszczadach pod wodzą niejakiego pana S. byłem przekonany, że tylko tu jest aż tak źle. Ideały (petetekowskie) sięgają powoli bruku a maszynka do wyciskania szmalu z obiektów też zdaje się powoli zacinać.
I tu uwaga - ciekawe ile płacą za dzierżawę ajenci kempingu w Ustrzykach G. ? Mowi się, że to rodzina pana S.
pozdrawiam
A dzierżawca Hotelu Górskiego w Ustrzykach (Pani S.) ;-0
Przyjaciele z Gdańska nabrali się na Podkowiatę. Włożyli całe oszczędności w remont i wyposażenie. Przyszedł słaby sezon i z powodu nie uiszczenia należnej raty dzierżawnej rozwiązano umowę. Wszystkiego rok cieszyli się prowadzeniem schroniska. Goli wrócili do Gdańska. Następny "kierownik" przyszedł na etat.
Długi
Co do prywatyzacji schronisk PTTK - jak to było i jest możliwe, że schroniska organizacji górskich w innych krajach jakoś przędą? Jak to było możliwe przed wojną w czasach zgniłego kapitalizmu i szalejącej sanacji, że obiekty PTT, PTTK, DAV, OAV itp. mogły przynosić dochód dzierżawcom, samym organizacjom i jeszcze do tego nie zagrażać użytkownikom obrywającymi się balkonami? Może jednak nie dążyć do prywatyzacji? Czemu niby majątek całkiem publiczny i z założenia mający być publicznym, prywatyzować?
PTTK jest organizacją pożytku publicznego. Zapewne dostaje z tego tytułu jakąś dotację z budżetu. Nie wiem tego. Ściąga kasę w obiektach turystycznych, prowadzi działalność wydawniczą. Ma organizacje przewodnickie. Nie chcę nic sugerować co do oceny ksiąg, bo nic o tym nie wiem, ale uważam, że solidny audyt księgowy tej firmy pozwoliłby szybko ustalić, jak wyparowuje kasa, gdzie się marnuje, jaki jest poziom dbałości zarzadzających spółek o powierzone mienie.
Technika odzysku kasy od dzierżawców na zasadzie 'zapłać albo zgiń' jest poniekąd zasadna. Ale może jednak korzystne dla obu stron byłoby potrącanie z sumy czynszów pieniędzy wydawanych faktycznie przez dzierżawców na remonty, modernizacje itd?
Pozdrawiam Zabieszczadzonych
Derty
Rano robimy nic. Lubimy to robić (Z Bertranda, 2011)
właśnie, wziąłby człowiek amunicję
eksportową śliwowicję
drzwi opatrzyłby w inskrypcję:
"przedsięwzięto ekspedycję" (MamciaDwaChmiele,2012)
Tak więc dzięki temu co Derty podrzucił
sytuacja się wyjaśnia.spółka zawiadująca schroniskami PTTK zażyczyła sobie przeszło 81 tysięcy
Będzie tak : cena za osobe podskoczy na 320 zł/noc, całe dziadostwo pozostanie tak jak było z tym że zostaną wprowadzone dodatkowe atrakcje:
-można by sprowadzić oswojone szczury
-do klamki podłączyć napięcie (nie za duże)
-pościel bedzie specjalnymi metodami zatęchlana aby nabrała odpowiedniego zapachu
-do tego sprowadzi się kapele która będzie żępolić przez całą noc.
Jak przyjadą zagraniczni turyści niech poczują smak prawdziwie bieszczadzkich klimatów.
Niech Buba sie nie martwi że jest za dużo noclegów o zawyżonym standarcie.
To bedzie coś extra. Extra syf za extra cenę
Łukasz z Jaworca po 5 latach ciężkiej harówki odszedł i teraz wyjezdża na "saxy" coby pospłacać długi jakie mu po prowadzeniu schroniska pozostały. To taki szary obraz naszej rzeczywistści z PTTK
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)