Byłem w tym roku w Kremenarosie, tyle że nie nocowałem w schronisku tylko na niby polu namiotowym (10zł za osobe/dobe). Imprezy zaczynały się jak towarzystwo się już ładnie napruło, nie ma to zasypiać przy ryku pijanej starszej młodzieży "śpiewającej" whisky Dżemu. Rozmawiałem z jednym z barmanów, powiedział że ta "buda" będzie w tym roku zburzona a na jej miejscu powstanie luksusowy hotel. Nie wiem czy warto wierzyć w te słowa.