W bieszczadach? a jakie? ile takich miejsc zostalo? pięć? jakos wiecej mi w tej chwili do glowy nie przychodzi...Tzn nie mowie o namiocie rozbitym gdzies w chaszczu i ognisku wraz z grupa wyprobowanych przyjaciol- bo wtedy wszedzie jest klimatycznie. Ale tak jakbym chciala przyjechac zimą i zanocować w miejscu gdzie temperatura przekracza zero stopni i mozna liczyc na spotkanie sympatycznych ludzi, impreze, warunki schroniskowo-chatkowe (a nie pensjonatowe) i gorska atmosfere..
powstaja nowe klimatyczne miejsce? gdzie? polec cos- zaraz tam pojade..![]()



Odpowiedz z cytatem