Przyjaciele z Gdańska nabrali się na Podkowiatę. Włożyli całe oszczędności w remont i wyposażenie. Przyszedł słaby sezon i z powodu nie uiszczenia należnej raty dzierżawnej rozwiązano umowę. Wszystkiego rok cieszyli się prowadzeniem schroniska. Goli wrócili do Gdańska. Następny "kierownik" przyszedł na etat.
Długi


Odpowiedz z cytatem