Boh pomyłuj. Nastupnyj.
Jak powszechnie wiadomo na wszystkich forach górskich to ja od kilku miesięcy jestem nieszczęśliwie-szczęśliwie (niepotrzebne skreślić) zakochana w niejakim Markizie de Luz. O szczegóły proszę nie pytaj.
Ostatnio edytowane przez lucyna ; 08-03-2008 o 09:08