Pamiętam czasy 20-sto godzinnych podróży,miodzio
A telefon wożę ze sobą wszędzie,tylko w Bieszczadzie jest wyłączony(w innych górach i miejscach raczej nie)-jak potrzebuję to włączam i dzwonię (lub oddzwaniam).Na codzień automatycznie się wyłącza o 23 a włączam go rano jak wstanę (a nie zapomnę ;-))


Odpowiedz z cytatem