Nie
Grasuje jedynie nasza wyobraźnia i stereotyp "miejskiego" myślenia.
Przewertuj to forum. Raczej nie wygląda jak forum samobójców czy amatorów specyficznej zabawy "extreme". A samotnych łazików znajdziesz tu bez liku.

Ten "miejski" stereotyp przećwiczyłam na własnej skórze. Spacer ze śpiącym dzieckiem w wózku po stokówce, wokół nikogo, słońce grzeje - sielanka. Za zakrętem maluch, z którego wyłania się WIELKI chłop (jak on się zmieścił w tym maluchu ?). Pierwsza myśl - napadnie, zgwałci. Powstrzymałam odruch ucieczki... A to był robotnik leśny, kończący przerwę śniadaniową . I jak później go spotykałam na spacerach, to sobie "dzień dobry" mówiliśmy. I za każdym razem w głębi duszy śmiałam się z siebie, zresztą do tej pory to wspomnienie wywołuje mój uśmiech.

A ile razy na początku dostarczałam radości zaprzyjaźnionym "tubylcom" zamykając samochód pod domem i włączając alarm... Do tej pory jeżdżą po mnie jak im się to przypomni .

Mamy szczęście, że możemy jeszcze rozkoszować się miejscem, gdzie takie stereotypy możemy odrzucić... Nie mówimy niestety o Polańczyku czy Solinie - tam się to już skończyło, niestety...