PROFILUS ZBOKA BIESTSCHADSKYEGO
przez Dertego
w wontku na Forum Biestschadskiym napisane
i nijaką ilustracyą nie ozdobione
a to dla lepszey przekazywalności
treści dotąd nieznaney
Anno Domini MMVII
wydane i przez
Szacowną Administracyą Forum
sprawdzone i do Waszey przytomności dopuszczone

Zbok to zupełnie nie nowy gatunek. Pojawił się już przed wieloma wiekami na ziemiach górskich Eurazji. Dawniej zaliczany był do czystego gatunku Homo sapiens, ale badania opublikowane w latach ubiegłych (http://forum.bieszczady.info.pl/showthread.php?t=2826) wskazują, że tylko w samych Bieszczadach może być kilka podgatunków różniących się formą ubioru, zachowań oraz miejsc stałego pobytu w górach. W odniesieniu do Zboków spotykanych w Karpatach najbezpieczniej jest powiedzieć, że istnieje H. carpaticus verus jako zbiorczy takson, w skład którego wchodzą osobniki i osobniczki o następujących cechach:

- wzrost dowolny;
- stan cywilny dowolny;
- wykształcenie dowolne;
- stałe miejsce zamieszkania (lęgowe?) dowolne;
- zdolność do pokonywania w najróżniejszy sposób niezwykle dużych odległości w celu pobywania w Bieszczadach. Pobywanie względnie bycie w Bieszczadach jest celem samym w sobie tego gatunku; Migracje Zboków można przyrównać jedynie do migracji ptaków jednakże te ostatnie odbywają się na skutek okresowych zmian klimatycznych, a Zbok reaguje raczej na zmiany w swoim portfelu, na tony głosów wydobywających się z jego komórki oraz na natężenie BAPS (Biestschady Adventure Pressure Syndrom);
- zdolność do gadania o Bieszczadach na okrągło; Istnieją dowody, że gadanie o Bieszczadach nie wyklucza możności jednoczesnego myślenia o nieistotnych pierdołach zwanych przez Zboków 'sprawami codziennymi';
- zdolność do myślenia o Bieszczadach bez względu na okoliczności. Zbok myśląc o Bieszczadach jednocześnie potrafi np zręcznie zmieniać slajdy w rzutniku i prowadzić wywód na dowolnym zebraniu bądź sympozjum;
- zdolność do nieprzerwanego siedzenia przy dowolnym ognisku w dowolnej części gór. Jest ona jedynie ograniczana przez ilość pozostałego w zapasach Zboka napoju typu beer lub svetle capowane. W przypadku braku takich napojów Zboki udają się na ich poszukiwanie;
- zdolność do całodniowego włóczenia się w gąszczach bez ścieżek i dróg; Nikt nie zbadał, dlaczego tam myszkują. Według klechd i podań ludowych Zboki zbierają tam jakąś energię;
- rażąco wielka siła nośna - widywano Zboków wlokących na plecach wory o masie całkowietej > 50 kg. Zboki te taszczyły wory na zadziwiająco wielkie odległości i wysokości.
- umiejętność rechotania z byle czego, a nawet z siebie samych;
- ogólne zboczenie światopoglądowe wyrażające się w przekonaniu, że Bieszczady są najwspanialszym miejscem na Ziemi;
- trwałe uwrażliwienie słuchu umożliwia Zbokom na okrągło słuchać muzyki, a w tym poezji śpiewanej;
- istnieją osobniki co bardziej uwrażliwione, trwoniące czas na niszczeniu strun gitarr (nazywam je Zbokami zagitarzonymi). Inne osobniki szczególnie zabiegają o przebywanie w towarzystwie tych zagitarzonych;
- nieprzeparta chęć wkręcania innych w bieszczadzkie klimaty;

To tylko najważniejsze cechy. Badania trwają. Nowe publikacje na ten temat sypią się jak z rękawa.

Co do sposobu traktowania Zboka. Najbezpieczniej zaprosić go na piwo. Nie gryzie i nie kopie. Raczej pyta, czy jest prysznic w pobliżu. Czasem niepokojąco przygląda się córce gospodarzy... Ale to wszystko;P

Derty