Widzę że dawno nikt tutaj nie zaglądał.
Dla pytających o Piotrową Polanę....
Piotra poznałem swego czasu jadąc tam z grupą którą pilotowałem i odpowiem słowami "dzieciaków" na pytanie czy chcą wracać. odpowiedź brzmiała...TAK.... DO PIOTRA !!!!
Później pojawiłem się tam jeszcze parę razy z innymi grupami i było podobnie.
Teraz wracam tam prywatnie z rodziną z wielką radością, dzieciaki później wspominają NIEDŹWIEDZIA przez pół roku.
Udało mi się nawet zarazić znajomych i myślę że wrażenia są podobne.
Jedna ważna informacja...OD PIOTRA NIKT NIE WYCHODZI GŁODNY.)))))))))))