1. Po pierwsze należy "nauczyć " się widzieć, tak mapę jak i zdjęcia satelitarne, trójwymiarowo - głębokość.
2. Z układu cieni wiemy ,że satelita "robił" zdjęcia Bieszczadów z kierunku południowego w godz. ok 10 - 11(słońce z południowego -wschodu) w miesiącach maj - lipec.(tak sądzę, nie sprawdzałem tego dokładnie, jeżeli się mylę poprawcie mnie).Słońce zawsze naszym przewodnikiem jest, tak na zdjęciu jak i w czasie wędrówki.![]()
3. Wiedząc to , widzimy kierunki ,szczyty, pasma , doliny, itd...
4. Potoki w Bieszczadach są dopływami takich większych rzek jak Wetlinka , Solinka, Wołosaty , a te na pewno (z małym wyjątkiem zlewiska m. Czarnego) są dopływami Sanu...
i co dalej , trzeba mieć troszkę wyobrażni i pamięci "wzrokowej" i już ....
ps. i jeszcze trochę "psychologii" do tego ;-) przecież Anyczka, czy Jabol nigdy nie dadzą "puzla" z Połoniny Wetlińskiej--chyba że teraz dla zmylenia"przeciwnika"




Odpowiedz z cytatem