Po pięknych rejonach oprowadzacie, aż mnie stopy zaczynają świerzbić na nadchodzący łikend a przez głowę przelatują tabuny pomysłów, co by tu wykombinować żeby się wyrwać. Na razie tylko myślami jestem na Żukowie i zaraz opuszczę się w dół na łąki Sokołowej Woli.