No i jeszcze cerkiew grekokatolicka w Mokrem. Nie znam niestety godzin nabożeństw. A tak na marginesie to mówi się w Mokrem czy w Mokrym?
No i jeszcze cerkiew grekokatolicka w Mokrem. Nie znam niestety godzin nabożeństw. A tak na marginesie to mówi się w Mokrem czy w Mokrym?
Kieby gór nie było to bym se usypoł.
Michale, domyślam się o czym piszesz, ale jednak pozostanę przy "swoim". Cerkiew greckokatolicka (obrządek ukraińsko-bizantyjski, ukraiński kościół katolicki) jest obecnie formą przyjętą za poprawną (a zawdzięcza ją, jak wiesz, jednej cesarzowej). Wejdź choćby na oficjalne strony internetowe cerkwi i zobacz jak sami siebie nazywają. Owszem, namieszane jest z tym nazewnictwem na przestrzeni dziejów - ale teraz już raczej nie sposób do tego wrócić - namąciłoby to jedynie w głowach. Dlatego: grekokatolik, a cerkiew greckokatolicka.
Chris - o ile dobrze pamiętam, to tylko w cerkwi greckokatolickiej rzymski katolik może bez przeszkód przyjąć Komunię i jest ona równoważna. Prawosławie to już jednak nieco co innego.
Witaj Piotrze
[quote=Piotr;42810]Owszem, namieszane jest z tym nazewnictwem na przestrzeni dziejów - ale teraz już raczej nie sposób do tego wrócić - namąciłoby to jedynie w głowach. Dlatego: grekokatolik, a cerkiew greckokatolicka./[quote]
Oczywista nie mam zamiaru sam dokładać się tu na forum co do nazewnictwa. Tym bardziej, że jako niedowiarek, a jedynie miłośnik historii kościoła jako historii (bez tych wszystkich brewerii) staram się jednak "trzymać" terminologii ustalonej przez sam kościól jak i ludzi zawodowo zajmujących się historią kościoła jako instytucji.
No i zmobilizowałeś mnie w ten sposób do tego, że jak będę miał kolejną okazję pogadać z takim gostkiem od tego obrządku w Baligrodzie - niechybnie o to zapytam. Oczywiście wyłącznie dla siebie - na tym forum nie mam zamiaru podejmować się żadnej dyskusji w jakimkolwiek temacie.
Dzięki za odpowiedź na mego wtręta
i do zobaczenia gdzieś na ostępach pasma Wołosania w październiku
Pozdrawiam
Ostatnio edytowane przez Michał ; 10-04-2007 o 23:19 Powód: sorki ale zacytowanie mi nie wyszło - i niech pozostanie
Chris - o ile dobrze pamiętam, to tylko w cerkwi greckokatolickiej rzymski katolik może bez przeszkód przyjąć Komunię i jest ona równoważna. Prawosławie to już jednak nieco co innego.[/QUOTE]
Co do grekokatolików i katolików istotnie problemu , jeśli idzie o komunię, nie ma. Oba "ugrupowania" podlegają Rzymowi. Natomiast interkomunia pomiędzy prawosławnymi i katolikami jest możliwa, choć to temat dyskusyjny nadal, zmieniają się definicje, jednak im niżej w hierarchii i im bardziej "normalni" księża i popi, tym łatwiej... Dla wielu rzecz nadal nie do pomyślenia, wiem ... Pozdro.
Rycho pisze :
Do tej pory, to pejoratywne sformułowanie "jedynie słuszej" spotykałem w odniesieniu do ustroju jaki przyszło nam przetrwać.Wiemy że wiele cerkwi zostało zaadaptowanych dla celebry jedynej słusznej czyli katolickiej.
... ale liturgii ???
Nie jest mi znany żaden przypadek przejęcia przez kościół katolicki funkcjonującej cerkwi w obrządku wschodnim.
Fakty są takie :
Jedynie słuszny ustrój przejął na mocy dekretu z 1947 roku wszelkie opuszczone cerkwie (z przyległościami) na własność państwa.
Dzięki temu stworzone zostały niezapomniane liturgie:
- sprzętu p.pożarniczego (cerkiew w Chmielu)
- węgla drzewnego (cerkiew w Łodynie)
- zboża (w Rudence)
- leśnictwa (w Żłobku)
- nawozów sztucznych (w Wojtkowej)
- podręczne mat.budowlane w rozszabrowanym Paniszczowie
- przechowywania owiec (cerkiew w Łopience)
no i piękna liturgia fajerwerków (cerkiew w Rajskiem)
W latach 1968-1980 dzięki staraniom miejscowej ludności przy inspiracji miejscowych księży kościół katolicki przejął w użytkowanie ponad 20 cerkwi na terenie Bieszczadów. Te przejecia były wymuszane na władzy. Przykładowo w Równi ponad rok odbywały się msze przed zamkniętymi drzwiami cerkwii.
Przejęte cerkwie wreszcie zaczęto remontować i pilnować przed dalszym rozkradaniem. W ten sposób udało się je uratować.
Tam , gdzie katolicy nie potrzebowali miejsca kultu cerkwie pozostawione same sobie niszczeją dalej (patrz Baligród).
Serce mi sie kraje, gdy widzę zawaloną kopułę cerkwii w Urzejowicach. Zawaliła sie kilka miesięcy temu.
Tak, więc zamiast pisać z przekąsem o jedynie słusznej liturgii należy oddać cześć i podziękować wszystkim tym dzięki którym te świątynie istnieją do dnia dzisiejszego.
Prywatnie nie widzę nic złego w tym że ruiny pieknego kościoła katolickiego w Starej Soli przejeli unici i remontują dla własnych potrzeb.
Nie widze nic niewłaściwego w tym że stary, mały kościółek w centrum Rzeszowa jest obecnie przekazywany na potrzeby wiernym kościoła grekokatolickiego.
Przed napisaniem tego postu sprawdziłem wydawnictwa drukowane jak i internetowe portale. Rola kościoła katolickiego w ratowaniu bieszczadzkich cerkwii jest marginalizowana a najczęściej pomijana.
Dlatego wierzę że słowa autora postu nie są tendencyjne a jedynie efektem niewiedzy.
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)