Ja byłbym raczej za prosiakiem albo dzikiem. Baranka jadłem już nie raz i chciałbym spróbwać czegoś nowego. Poza tym o tej porze roku barany są małe, mają mało mięsa.
Ja byłbym raczej za prosiakiem albo dzikiem. Baranka jadłem już nie raz i chciałbym spróbwać czegoś nowego. Poza tym o tej porze roku barany są małe, mają mało mięsa.
Według mnie, baran jest raczej symbolem wspólnej kolacji. Dotychczasowi dyskutanci w tym wątku preferowali barana, ale dla mnie może być inne zwierzę nadające się do wsadzenia na rożen.
Nas też nie jest dużo, a więc małe jagnię powinno chyba wystarczyć.
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)