przy bertrandowym monstrze przysiadła "pszczółka" bez oczu... Potem decik- słup mi przeszkadzał ale nie udało sie przepchać spychary w inne miejsce, zaparła się łychą skubana :))) , potem niecodzienyy widok: decik po dachowaniu, ktos pewno za szybko nim jeździł - szatan jakiś wcielony:D


Odpowiedz z cytatem