może nie monstrum, a poczciwy jelcz ... któremu rozsypał się w służbie lasu przedni dyfer, naprawiany nie w warsztacie, a w leśnej głuszy. Pozdro.
może nie monstrum, a poczciwy jelcz ... któremu rozsypał się w służbie lasu przedni dyfer, naprawiany nie w warsztacie, a w leśnej głuszy. Pozdro.
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)