Nie rozróżniam. Poszukiwania są niezgodne z polskim prawem. Jakie to by prawo było ale wszystkich nas obowiązuje. Jeżeli zostało ustawione to widocznie moje zdanie nie jest odosobnione.
Zupełnie czymś innym jest znajdowanie pamiątek wojennych. Sama mieszkam na polu jakiejś pomniejszej bitwy. Boję się nawet grzebać zbyt głęboko w ogródku. Znalazłam drobne pieniążki, klamrę z rosyjskiego pasa z dwugłowym orłem, klamrę z pasa z buńczucznym napisem Bóg jest z nami, trochę naboi no i szczątki ludzkie. Z tym był problem. Nie wiadomo co z nimi zrobić. My nielegalnie pochowaliśmy je na olszanickim cmentarzu.
Nie zmienię swojego zdania. Przykro mi Doczu.