Oj!! twarde, twarde.To i ja dołożę dwa grosze.
Bardzo dawno temu, gdy moja obecna Pani jeszcze nią nie była, rozbiliśmy namiot w Bazie Studenckiej w Cisnej. Poprzedniego dnia porządnie lało.
My postanowiliśmy wejść na nasyp wąskotorówki, i gdy już byłiśmy u celu, noga
mojej partnerki nie znalazła solidnego oparcia, utrata równowagi i jedziemy na d.... w dół. Widok przepiękny.Wyglądamy jak kamieniojady z jakiejś baśni.
Dziewcze moje postanowiło doprowadzić się do porządku i udała się w stronę potoku.Po krótkiej chwili od tamtej strony szybkim krokiem,kompletnie ubranych(było chłodno) z ręcznikami i szczoteczkami do zębów , idzie kilku biwakowiczów głośno rozmawiając:
-Stary robie kulturalnie poranną toaletę( jest ok 12),moczę dwa palce w wodzie, przecieram oczy i co widzę?
- coo!!
- jakaś d.... włazi do wody, zaczyna prać spodnie na sobie , ale gdy zaczęła myć te swoje długie włosy w tej ch... zimnej wodzie, to mnie przerażenie ogarnęło
i ide założyć jeszcze jeden sweter.
I tylko pies kierokwnika bazy, bokser uwiązany na smyczy do masztu niczym się nie przejmował.


Odpowiedz z cytatem