I chwała Ci za to. Ten wodospad moim zdaniem jest tylko atrakcja dla "chaszczaków", ludzi którzy znają Bieszczady. W ogólnym pojęciu jest to nic nie warta mikro atrakcja turystyczna. Denerwuje mnie takie zachowanie. Rozumiem iż ludzie mają tendencje do zagarnienia tego co kochają ale nie przesadzajmy. Chłonność psychologiczna regionu to sprawa drugorzędna.
Ze swojej strony mogę powiedzieć tylko tyle iż wodospad ten ktoś pokazał mi
kilkanaście lat temu, wtedy trochę inaczej wyglądał. W tym roku zaprowadzę tam grupę młodzieży. Grupę zorganizowaną. Mogę powiedzieć tylko jedno. Te dzieciaki lepiej znają Bieszczady niż niektórzy przewodnicy.
Jestem wściekła i dałam temu wyraz. Rozumiem, że to jest jeden z głosów w dyskusji.