Chcę zabrać plecak. Jeździłem już z sakwami ale to się nadaje bardziej na asfalt. Małem już z sakwami problem jadąz wzdłuż wybrzeża. A więc plecak na plecakch, w nim śpiwór, skarpetki, podkoszulki, swetr i kurtka. No i oczywiście aparat. Jedzenie kupowane na miejscu. I heja przed siebie. Mam nadzieję, że się nie zawiodę. Jak napisałem wcześniej, fajnie by było się z Wami spotkać, gdzieś na trasie. Ja nie planuję takich wypraw, totalny "spontan", jazda z dnia na dzień, przed siebie.
Życzę Wam wesołej Wielkanocy.


Odpowiedz z cytatem