Jak najbardziej współdźwieczę z Doczu, ale że chwilowo łatwiej mi
podać kilka bardzo podstawowych a różnych linków, niż samemu sprawdzić,
czy nie zostały takowe już wcześniej podane - wrzucam:
http://www.klub-karpacki.org/
http://www.karpaty.com.ua/
http://www.karpaty.info/ua/
http://www.karpaty.net.ua/
a z nielicznych/rozproszonych źródeł pisanych:
Gąsiorowski: Przewodnik po Beskidach Wschodnich t.1 cz.1 (->reprint)
Osadnik, Wesołkin: Osobliwości Bieszczadów Wschodnich
Gudowski: Ukraińskie Beskidy Wschodnie t.2 cz. 2
tudzież artykuły i opisy wycieczek w almanachu Tow.Karp. - Płaj
http://www.karpaccy.pl/
mapy - reprinty WIG - PiTR Kartografia
tudzież - wspomagająco - ukraińskie topo setki
(niedawno widziałem też nową ukraińską 50k lub 60k okolic Skola)
wszystko ww. (niemal) do nabycia np. w:
http://www.rewasz.com.pl/
http://www.traveller.com.pl/Sklep.php
Serdeczności,
Kuba
"dosyć często rozważam co jest warte me życie?...tam na dole zostało wszystko to co cię męczy ,patrząc z góry w około - świat wydaje się lepszy.."
Pozdrawiam Janusz
Nooo proszę - Kuba jak zwykle podaje pełne spektrum informacji. Witam na forum.Zamieszczone przez jacob.p.pantz
Od siebie jeszcze dodam kolejne mapy 50k "Turysticzni Stieżki Czornohory", "Centralni Gorgany", "Karpaty Ukraińckie - Jaremcza". Wszystkie powyższe mapy to wydawnictwa ukraińskie, dostępne w Sklepie Podróżnika, oraz np. w księgarni we Lwowie.
Jak miałem okazję się przekonać, Ukraina to zupełnie inny świat. Przygoda zaczyna się już na przejściu granicznym, gdzie ukraiński strażnik graniczny w gigantycznej czapie na głowie, każe wypełniać kartki zawierające nasze dane, cel podróży i.... "sex". Wiadomo, chyba chodzi o płeć, ale skoro są tam 4 kratki na wpis, to równie dobrze może chodzić o ilość sexów w roku, miesiącu lub tygodniu, jeśli jesteśmy szczurem bądź królikiem.
Ja wybrałem przejście graniczne w Krościenku, w wersji kolejowej z Sanoka do Chyrowa, za jedyne 11,40 zł, w rozklekotanym, śmierdzącym i zimnym wagonie PKP, ciągniętym, przez podobnie śmierdzącą spalinową lokomotywę PKP, rozwijającą zawrotną prędkość 20 km/h. W Chyrowie na Ukrainie za dalsze przejazdy płaci się już w Hrywnach - ichniej walucie. 1 Hrywna = ok. 0,60 PLN. Ceny biletów w Ukrainie są śmieszne (Chyrów-Sambor: 3hr za bilet, Sambor-Sianki:4.60hr za bilet, Sianki-Użok: 1,75hr za bilet), co ma odzwierciedlenie w jakości podróży. Ale mniejsza o to. Co do noclegów to namiot można rozbić z grubsza w każdym miejscu, dla przyzwoitości poza ogrodzonymi polami. W sklepach należy kupować jedynie chleb i ser wędzony bardzo dobry na zagrychę równie dobrego ukraińskiego piwa.
Sam pobyt w Bieszczadach na Ukrainie to miód dla serca, natomiast powrót to kolejna przygoda. Zdezelowane, kilkudziesięcioletnie, porośnięte mchem autobusy, przygodne okazje, powolne, szerokotorowe pociągi, a na końcu pociąg z Chyrowa do Sanoka, pociąg przemytnik i niemal dantejskie sceny zachodzące w nim. Reasumując: jechać warto, widoki przepiękne, lepiej mówić po naszemu, albo po ukraińsku, jeśli ktoś zna. Rosjań Ukraińcy nie lubią i po rosyjsku niechętnie mówią. W małych miejscowościach ludność raczej przychylna. Piwo tanie.
IMVHO duża przesada.
Są w każdym razie spore różnice między większymi miastami, a wioskami,
tudzież pośród tych ostanich (ale nieco podobnie jest wszak i w Polsce).
Sklepy - przykładowo: ostatnio w Burkucie (wioska w dol. Cz. Czeremoszu)
byłem w 3 (w jednym dosłownie kilka artykułów, do drugiego - wejscie przez
prywatną kuchnię), ale w Werchowynie (d.Zabie) m.in. nocne/całodobowe,
w tym market akceptujący karty kredytowe, innym razem w maleńkiej
gorgańskiej Osmołodzie - otwarty ok. 21 i nieźle zaopatrzony,
podobnie - acz odpowiednio więcej większych - w Wołowcu
(Zakarpacie - pod Borżawą i Bieszczadami), tamże bodaj ze 3 bankomaty
(acz Turbaza - podróż w czasie...) itd. itp.
Komunikacja - bywają na oko 40-letnie ogórkowate autobusy,
ale na trasach dalekobieżnych i międzynarodowych - obok ikarusów również
zachodnie, a i wiele marszrutek to takież przywoitej jakości mikrobusy.
Pociągi - fakt - niezbyt szybkie, ale niektórzy chwala sobie nocne przejazdy.
Sceny dantejskie na granicy - to w moim odczuciu raczej stosunek
polskich pograniczników i celników do podróżnych z Ukrainy.
Świstki imigracyjne spotyka się i na bardziej 'cywilizowanych' granicach.
@ Doczu & Joorg
Z 'porządeczkiem' i 'pełnym spektrum informacji' - to chyba jakoś
(na preclu np.) nie ejstem jednoznacznie kojarzony... (-;
Akurat w 'ulubionych' linków nieco miałem.
BTW: skoro już o mapach itp. nieco dalej na wschód mowa,
to warto wspomnieć m.in. także ostatnie wydawnictwa COTG PTTK:
przewodnik (raczej zbiór artykułów) "Huculszczyzna" i mapę "Gorgany"
(50k wyrysowana przez Compass chyba na osnowie ukraińskiej),
tudzież przewodniki "z falą" Bezdroży: "Gorgany", "Czarnohora"
BTW2:
wspomniana mapa Skolszczyzny (Bieszczady Wsch./Góry Skolskie):
http://www.bezdroza.com/?page=shop/f...989dd3eac5a7d6
(uwaga: dalej prezentowany "Syniak" to nie Gorgany, a pd.zach Zakapracie)
Serdeczności,
Kuba
O kurka to jest taka mapa ?Zamieszczone przez jacob.p.pantz
Google nic konkretnego nie wyrzucają, a i strona Compassa nie daje wyników z taką mapą.
Możesz coś bliżej ?
COTG współpracuje z Ukraińcami w ramach funduszy pomocowych polskiego MSZ.
Poza konferencjami, szkoleniem znakarzy etc. wynikiem ww. jest wydanie
(jak dotad?) wspomnianych publikacji (przewodnik w wersji polskiej i ukraińskiej).
Mapa ma niemal identyczny zasięg jak ukraińska 'Centralne Gorgany"
(np. na pd. sięga nieco dalej - wycinkowo bodaj po Tatarukę,
na wsch. obejmuje 1-2 km więcej - m.in. niemal całą Nadwórną i Tatarów).
Jest - dalej porównując - nieco czytelniejsza (poziomice co 20 a nie 10m),
zawiera odrobinę więcej elementów zagospodarowania turystycznego,
za to nie aż tyle 'projektowanych szlaków'.
Generalnie nieco przyjaźniejsza dla użytkownika.
Bodaj 2 miesiace temu COTG wysyłał próbki do (niektóych?) klubów górskich.
Jakoś teraz ma/miała być też jakaś promocja/prezentacja ww. wydawnictw,
zatem chyba będą i szerzej dostępne.
Może coś jeszcze tu znajdziesz:
http://www.ukraina.gory.info/
http://www.cotg.gory.info/
Serdeczności,
Kuba
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)