Tylko czy faktycznie przyczyni się to do ochrony?
Ostatnio przekonuja mnie opinie, że formalne ustanowienie PNu
staje się dla tzw. szerokiej opinii potwierdzeniem atrakcyjnosci turystycznej danego obszaru
i powodem samym w sobie, by w dane miejsce zajechać tłumnie
bryką, konsumpcją i muzyką.
Prawnie, skutecznie dałoby się niezbedną ochronę, jak sądze, załatwić i nieco "dyskretniej".
Przy okazji - sympatyczne zdjęcia na stronie.
Bieszczadzkie (nie tylko, naturalnie) kwiaty to:
zawilec narzycowy/narcyzowaty (ten biały), driakiew lśniąca (fioletowawa) i zapewne prosiecznik jednogłówkowy (żółty).
Serdeczności,
Kuba




Odpowiedz z cytatem
Zakładki