Każdy kij ma dwa końce, wszak nie raz idąc sobie po BdPN słychać piłę. W parku można znaleźć plece, ze zwiezionymi dłużycami, i bynajmniej nie wygląda to na afekt trzebieży sanitarnej, w Bieszczadach pewnie nie wiele by to zmieniło. W Białowiezy pewnie też, bo słyszy się czasem że intensywnie cięte są unikatowo zabytkowe drzewostany.
Wątpię żeby to coś zmieniło, no, może jedynie nasilą się dźwięki pił, odstrzały (dziś w parkach nazywane sanitarnymi), ale przeccież to nic nowego.
A mimo wszystko wolałbym żeby zostało po staremu


Odpowiedz z cytatem