Nie wiadomo na czym mialo by to polegać, bo napewno tereny BdPN zajęte przez lasy państwowe rządziłyby sie (mam nadzieje) innymi prawami niż obecne LP i obecny BdPN.
Jeżeli dalej nie można by wycinać (masowo, oficjalnie) drzew i nie można by wykupywać tych terenów (patrzenie w przód; prywatyzacja itp zapewne na to pozwoli) a można by wleźć tam gdzie chodzili ludzie od stuleci, a teraz zostało to zakazane, to ja jestem za!!
Bo ciągle denerwuje mnie że idzie sobie droga że hej, a nie mogę tam wejść a rodzinki, pracownicy parku moga samochodami wjeżdżać, szlag mnie trafia ....


Odpowiedz z cytatem