Dziękuję, Piotrze.
Nieobecnym na VI KIMB (i tym, którzy mnie jeszcze nie znają) wyjaśniam, iż ja - to ten typ w niebieskim komplecie dżinsowym. I w jasnej, kremowej koszuli (dopiero po chwili zauważyłem, iż jest nas tam dwóch w dżinsie).
Piotrze, dlaczego tak krótko zabawiłeś ? Spróbowałeś chociaż barana ?
Ostatnio edytowane przez Stały Bywalec ; 02-06-2007 o 21:25
Serdecznie pozdrawiam
Stały Bywalec.
Pozdrawia Was także mój druh
Jastrząb z Otrytu
Siła wyższa - generalnie cały wyjazd miałem po części skopany - kontuzja psa. W sumie nigdzie nie mogłem sie na dłużej ruszyć, gdyż musiałem wracać żeby go wyprowadzić. W efekcie już w niedziele rano spakowałem manele i pojechałem do domu. Ale korci mnie bardzo - więc chyba niedługo znowu będę w Bieszczadach.
p.s - pies już wyzdrowiał.
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)