Tak sobie siedzę wieczorem w domku,córa mówi napisz coś .
Cóż ja mogę napisać, jak sobie tylko zaczniemy wspominac toż żonę zaczyna szlag trafiać a przeciez w tym czasie była w Bieszczadach.
Wiec mogła być ,a wybrała Zawóz i okolicę ,dając żandarma ,w postaci córy która miała mnie pilnować,żebym leki brał na czas itd .
A my po prostu spanko w namiocie ,żadnych leków diety też ,po prostu normalnie.Jak sobie przypomne ten czas to po prostu było cudowni e.
Byliśmy w gronie zaprzyjażnionych osób .a, poznaliśmy róenież dużo nowych ,a Gośka była w swoim żywiole cały Kimb robiła zdjęcia .
I cóż znów za rok


Odpowiedz z cytatem
, a pozatym, sami mało juz rozpoznawalismy