Nie chciałem się wypowiadać, bom duszek skromny i przy takich znakomitościach forumowych jak Jego Ekscelencja, Pan Prezydent - Stały Bywalec i Jego Eminencja, Kapelan całego forum - Pastor, znaczę tyle co nic. Bom nawet człowiekiem nie będąc, jeno zjawą ulotną którą byle wiaterek zdmuchnąć może. A że Kronos, władca czasu wszelakiego i mój przełożony w ludzkiej postaci pozwolił mi się zjawić. Przeto byłem Ci ja zaszczycony obecnością Kimbowiczek tudzież Kimbowiczów, starych forumowych wyjadaczy, co to zęby sobie połamali na KIMB-owych bojach, iż mnie bardzo serdecznie do swego grona zaliczyli i w obradach Kongresu pozwolili uczestniczyć. A że Niebiosa, mnie ducha bezcielesnego ubrawszy w ludzką powłokę, nadali dość obfitą postać, nieco jeno mniejszą od Jego Eminencj Pastora. Pomimo tego że mięsień piwny dość mi przeszkadzał, kręgosłup na wygibusy zbytnie nie pozwalał, bawiłem się setnie. Zresztą jak każde duszysko gdy postać człeczą oblecze, zaczyna owej używać.
Co zaś do kłusownictwa, to się do niego nie przyznaję. Gdzie bym śmiał? Iras za gajowego w Matyldowym lesie robił, ja zaś z opłotków na zwierzaki chciałem popatrzeć. Zresztą nie duchów to robota, kłusować. Uwodzenia też żadnego nie było, jeno obrady w podkomisjach, co pewnie Szlachetne Kimbowiczki potwierdzą na forum.
Dziekuję Panu Prezydentowi za możliwość pracy w podkomisji pod jego nadzorem. Wszystkim pozostałym Kimbowiczom za możliwość przebywania w ich gronie.
A właścicielom i pracownikom "Zajzdu Pod Caryńską" specjalne podziękowania za to, że egzorcystów nie wzywali i egzorcyzmów żadnych nie odczyniali aby ducha odgonić.


Odpowiedz z cytatem