Nie jest jeszcze aż tak źle. Nawet na Carynskiej da się w piekny wieczór nie uświadczyć nikogo. Nawet w rejonie Tarnicy da się być samemu i poczuć klimat. No ale niestety - klimatycznych wioseczek jak na Ukrainie u nas nie ma, w wyniku pewnego zdarzenia z roku 47. Za to mamy wioseczki w zupełnie innym klimacie, którego na Ukrainie nie uswiadczysz.
Bieszczady maja, jak Tatry, kanały, kóre trzeba omijać w sezonie - w innych miejscach naprawde jest pusto - nie ma co biadolić, że tłumy.
Doczu - myślę, ze nie ma co być takim pesymista. Raczej ciężko im będzie zapełnić te ogromne góry tak, zeby je od razu przerobić na drugie Tatry. Klimat nie zginie - może tylko się lekko rozmyje, ale wątpię, żeby np Osmołoda zamieniła się w tetniącą ruchem turystycznym miejscowość z deptakiem i McD. Spokojnie - to jeszcze naprawde dłuuuugo potrwa. Nie martw się :)


Odpowiedz z cytatem