Niestety taka postawa pojawia się całkiem częstoJak będziecie w wysokich Bieszczadach weźcie lornetkę i przyglądnijcie się dokładnie Kopie Bukowskiej albo grani Krzemienia, nierzadko widać tam "turystów". To co prawda zakazane, ale oni nie zbaranieli i słuchać tego nie będą. Podobnie jak opisywani w innym wątku motocrossowcy na swoich ryczących maszynach, oni też baranami nie są gdy naruszają granice PN. Może Roman miał rację wpisując powieści Sienkiewicza do kanonu lektur? Trzeba przypomnieć kim był Kali i jak tłumaczył zawiłości prawa i moralności.
Pozdrawiam
Bartek



Odpowiedz z cytatem