Może desperuję, a może nie. A co się stanie, jak będę sobie samotnie cwałował w miejscu gdzie zrobiłem to zdjęcie i napatoczy się jakaś Straż /nie mam tu na myśli Pożarnej/? Mogą nie uwierzyć że koń był taki szybki, że się spode mnie wysunął i popędził.
Pozdrawiam
P.S
Liczyłem w sobotę na spotkanie z Tobą i Twoim Piesem.


Odpowiedz z cytatem