A może masz jakiś prześwietny pomysł na to, jak dopasować do potrzeb przyrody lokalnych przedsiębiorców i turystyczno-wczasową gawiedź (do której zaliczam również siebie, bo Tubylcem:) w Bieszczadach nie jestem) - może mała modyfikacja genetyczna?
pozdrawiam
P.S. A ponadto biję się w pierś, bo jestem jeźdźcem amatorem, na spotkanie z którym narażone będą dzikie mustangi...



Odpowiedz z cytatem