Spore stado tych koni trafiło tu z Holandii, gdzie - w tak rozwiniętym kraju - w ichniejszym "safari parku" czy czymś podobnym nie potrafiono zapewnić im nawet bezpieczeństwa - zostały na jakimś terenie odcięte przez wodę jeśli dobrze pamiętam.
Nie chciano ich tam, więc gdyby nie zostały tu sprowadzone, to pewnie poszły by pod nóż tak, czy siak.
Przynajmniej spróbowano stworzyć im warunki do jakiegoś życia,w których zresztą radziły sobie chyba dobrze.
Potraktujmy to jako eksperyment - zresztą tak chyba tę hodowle traktowano - dla zdobycia jakiejkolwiek wiedzy na ich temat i ich możliwości radzenia sobie w w choćby pseudo-naturalnych warunkach, przecież bez takich eksperymentów i działań nie przywrócono by Europie żubrów.
Wg takiego myślenia, to trza by zakwestionować wszelkie hodowle strusi, bizonów i innego zwierza, które nigdy w Polsce nie występowało.
Łatwo krytykować...nieco trudniej coś zrobić.
Pozdrawiam:)


Odpowiedz z cytatem