Mając czas (i ochotę) zawsze można to przejść dzieląc trasę na 2 części. Na spokojnie wszystko zobaczysz (chyba że już tam byłaś) i nie będziesz musiała biegać.
Pierwszego dnia Wołosate - Bukowe Berdo - Muczne - Tarnawa Niżna. W zależności od czasu masz szanse po zakwaterowaniu zrobić sobie wieczorem wycieczke do Dźwiniacza Górnego (cała pętla 7km, płasko). Ewentualnie z Mucznego iść do Tarnawy nie szosą, tylko leśną drogą przez Brenzberg (miejsce po leśniczówce), która potem zmieni się w szutrówke i wyprowadzi obok cmentarzy w Dźwiniaczu. Z Dźwiniacza znakowaną ścieżką do Tarnawy (końcówka ścieżki od tej strony jest dość niefortunnie oznakowana i część osób wraca nią tak jak zaczyna. W praktyce biegnie ona wzdłuż Sanu niemal do ujścia potoku Roztoki, który przechodzi drewnianą kładką (poniżej widoczne pozostałości przyczółków dawnego mostu drogowego) i wychodzi na zakręcie 300m poniżej zabudowań Tarnawy. Również na większości map (z wyj. Compass wyd.VIII) jest zaznaczona niezgodnie z rzeczywistością - w praktyce nie ma to znaczenia, dodaje jeno dla porządku - a kto wie (kwestia gustu) czy idąc wyłacznie od strony Dźwiniacza nie jest akurat ciekawiej przejść "pod prąd".
Drugi dzień Tarnawa - Bukowiec i stąd ścieżka do źródeł Sanu (umownych). Czyli pomijasz wcześniej wspomnianą "19" i maszerujesz "normalną" drogą do Bukowca. Różnica jest taka, że tu jest szansa na stopa, w te czy we wte - zawsze coś - jeśli się uda. Jest to 9km (do parkingu w Bukowcu), czyli jakieś 1,5h w jedną stronę + 6h ścieżka w obie strony + 1,5h powrót do Tarnawy = ok.9h (przy założeniu że nie załapiesz się na stopa). Dobrze z góry założyć ze wyjdzie 10h i wszystko się w miarę spokojnie zobaczy. IMHO jednak lepiej do tego Bukowca jakoś podjechać.



Odpowiedz z cytatem