Przepraszam, że tak długo nie odpowiadałem. Względy "techniczno-organizacyjne".
Do rzeczy.
Grzegorz jest tak zapalony (no i dobrze!), że właściwie nie pyta o radę, tylko szuka "ekipy". Gdyby mnie jednak ktoś pytał, to doradzałbym - na początek - pobyt stacjonarny. Wtedy można najpierw sprawdzić swoje możliwości rozpoczynając od 1,5 - 2 godz. wyjazdów konnych w góry. Nasz syn też miał 11 lat gdy wyruszyliśmy w Bieszczady (na "wczasy w siodle") i dzisiaj wiem, że było to na granicy ryzyka. A jeśli wszystko pójdzie dobrze, rozruszacie się i oswoicie z górami, to np. po tygodniu możecie wyruszyć na wyprawę całodzienną. Taki wyjazd powie prawdę o waszym przygotowaniu do rajdów.
Powyższe piszę traktując dosłownie to, że jesteście początkujący.
Ale ochoty nie zmarnujcie. Jedźcie w Bieszczedy na konie - dużo się nauczycie, dużo zobaczycie i dużo przeżyjecie!
Adres mojej strony: www.ait.com.pl/konie
Daleko mi do profesjonalizmu, ale dziękuję - Lupino - za słowa uznania
Jest to dla mnie hobby, ale tym bardziej się cieszę jeśli jest ono komuś pomocne.


Odpowiedz z cytatem