Witam serdecznie.
Wybieram sie na początku sierpnia w Bieszczady. Zastanawiam sie kiedy najlepiej zacząć rezerwować noclegi. Najprawdopodobniej będę szukać noclegów w PTSM lub agroturystyce.
Będę wdzięczna za poradę :)
Witam serdecznie.
Wybieram sie na początku sierpnia w Bieszczady. Zastanawiam sie kiedy najlepiej zacząć rezerwować noclegi. Najprawdopodobniej będę szukać noclegów w PTSM lub agroturystyce.
Będę wdzięczna za poradę :)
W TV mówią że już za późno
Bieszczady
Alicja Wosik
TVP3 Rzeszów:
-”Na wakacje w Bieszczadach wciąż można znaleźć wolne miejsca, ale trzeba wiedzieć, gdzie szukać. W najbardziej popularnych miejscowościach turystycznych, takich jak: Solina, Polańczyk, Cisna czy Wetlina nie można już wetknąć przysłowiowej szpilki. Dotyczy to zarówno hoteli, pensjonatów jak i gospodarstw agroturystycznych. W sanatoriach i domach wypoczynkowych w Polańczyku odmówiono nawet rezerwacji gościom z Niemiec - musieli się zadowolić miejscami we wrześniu czy październiku. Znacznie łatwiej jest znaleźć nocleg w małych miejscowościach, często malowniczych wioskach, na przykład w okolicach Czarnej czy Lutowisk. Nie powinno też być problemu z wolnymi miejscami na polach namiotowych."
Piotrze czyżbyś nie wierzył w słowo objawione![]()
W dobrych pensjonatach, gospodarstwach brak miejsc. Rezerwacja z rocznym wyprzedzeniem. W średnich część miejsc jest porezerwowana. O ile znam życie to jeszcze w bardzo wielu miejscach są wolne terminy. W ostatniej chwili także coś znajdziesz.
Co do gości niemieckich to mam nadzieję, że będzie ich znacznie mniej niż polskich. Restauratorzy, sklepikarze narzekają. Spadły im obroty i to znacznie. To kilenci socjalni, którzy kupią co najwyżej wodę mineralną lub loda.
Mnie osobiście drażni to, że Polacy muszą odchodzić z kwitkiem. Nasze grupy nie mogą znaleźć wolnych miejsc. I po co człowieku starasz się i promujesz te Bieszczady, często "kosztem własnej krwi", skoro one tak i tak są pozajmowane.
Dzieki za rade :)
W takim razie w przyszłym tygodniu biorę sie za rezerwacje miejsc. Mam cichą nadzieję, że w PTSM będą jeszcze miejsca :)
Pozdrawiam ciepło :)
Amaranta,
sam jestem tutaj na forum świeżutki, ale właśnie mam równie świeże doświadczenia z rezerwacją w Bieszczadach.
Powiem tak: najważniejsze - to chyba zarezerwować sobie urlop. Patrzę na to przez pryzmat swojej sytuacji, ale niestety jest to u mnie, z racji pracy, największy problem. Więc jak tylko udało mi się zaklepać drugą połowę sierpnia, od razu przystąpiłem do rezerwacji. I już je mam![]()
Jeśli masz już potwierdzony termin wyjazdu, zrób to samo - od razu rezerwuj. Po co czekać, raczej nic nie stracisz, za to do dyspozycji i wyboru będziesz miała więcej miejsc.
Druga sprawa - ci, którzy oferują noclegi, często nie lubią takiego turysty jak ja. No, może bez przesady, ale generalnie chodzi o to, że dotąd rezerwowałem w górach (nie w Bieszczadach, ale np. w sąsiadującym z nimi Beskidzie Niskim) wszędzie tylko po jednym noclegu. Rano wstawaliśmy, przemierzaliśmy kolejne 5-10 godzin marszu, i pobyt w nowym miejscu. Tymczasem gospodarze preferują takich turystów, którzy będą u nich siedzieć przez bite dwa tygodnie. I nie dziwię się im, gdybym żył z turystyki, też bym wolał tych, którzy gwarantują mi pełne obłożenie obiektu, optymalne wykorzystanie miejsc oraz stały, duży zysk. Ci, którzy chcą się zjawić na dzień czy dwa, powodują, że później ciężej jest wynająć obiekt na pozostałe dni. Ale ja, niestety, nie potrafię spędzić dwóch tygodni w jednym, dwóch czy trzech miejscach... Dlatego, mając świadomość rozbieżności w preferencjach między mną a noclegodawcą, staram się od razu rezerwować miejscówki.
Myślę, że informacje o wykupieniu miejsc dotyczą jakiś dużych obiektów w dużych miejscowościach - typu Solina, Polańczyk. Ha, pisałem, że nie byłem w Bieszczadach, tymczasem zeszłoroczna podróż, ukończona na piechotę w Komańczy, miała przecież jeszcze ostatni epizod - w Bóbrce nad Soliną, gdzie przez dwa dni dochodziliśmy do siebiepo trudach podróży. Będąc już na miejscu podjechaliśmy sobie na pożyczonych rowerkach do Soliny i powiem tak - nic ciekawego, głośne kolorowe tłumy oblegające tamę i plażę, podżerające pizzę i słuchające dudniącej muzyki... OK, to pewnie kwestia gustu, ale ja staram się unikać takich miejsc. W każdym razie nawet jeśli tam już nie ma miejsc, to z pewnością nie jest to akurat mój problem. A w innych, bardziej zacisznych miejscach - w schroniskach lub agro - powinnaś jeszcze spokojnie coś znaleźć. Mi tydzień temu się udało :)
Pozdrowienia i powodzenia,
Mursi
Ostatnio edytowane przez _Mursi_ ; 16-06-2007 o 12:23
Dziekuję serdecznie :)
Termin mam już pewny, wiec spokojnie mogę zabrać sie za rezerwacje miejsc. Tak jak Ty Mursi, chcę znaleźć nocleg w kilku miejscowościach, aby nie siedzieć ciągle w jednym miejscu. Do tej pory jeździłam w Bieszczady pod namiot, ale w tym roku zdecydowałam się na inną formę.
Jeśli mógłbyś mi poradzić gdzie przyjmują turystów na 1-2 noce, (a nie od razu na tydzień), byłabym bardzo wdzięczna :)
Na razie nie mam sprecyzowanych dokładnych planów co do miejsc, jakie chcę odwiedzić tym razem w Bieszczadach, ale na pewno będą one uzależnione od noclegów :)
Pozdrawiam serdecznie :)
A ja slyszalem calkiem inne opinie, bynajmniej w Polanczyku wszyscy są zadowoleni. Caly martwy okres mieli oblżenie 100% po sezonie prawdopodobnie będzie tak samo. Lepiej sprzedać wodę i loda niż nic. Nasi turyści też nie są zbyt rozrzutni. Może problem jest tylko w tym, że Niemcy mają swoich pilotów i nie korzystają z uslug lokalnych przewodników.
Iras 7214
www.bieszczady.net.pl
www.karpaty.travel.pl
www.iras.net.travel.pl - Irasowe wojaże
Wszystkie błędy ort. są zamierzone i chronione prawem autorskim. Wykorzystywanie ich bez zgody autora jest zabronione ;)
Trudno wypowiadać mi się w imieniu przewodników. Wiem tylko tyle, że grupa rozrasta się i nie mamy problemów. Opracowałam i realizuję nową kampanię reklamową internetową więc nie obawiam się załamania rynku usług przewodnickich. Dodatkowo pozyskałam pieniądze na druk materiałów reklamowych, są już przelane na rachunek wydawnictwa. Rozpoczęliśmy prace nad prezentacją mulimedialną. Czy Irku chcesz zadać mi jakieś pytanie? Masz wątpliwości?
Cieszę się, że ośrodki mają obłożenie. Martwi mnie to, że nasze polskie grupy zorganizowane odchodzą z kwitkiem.
http://www.odkryjbieszczady.pl/index..._beskidzcy.htm
Ostatnio edytowane przez lucyna ; 17-06-2007 o 12:23
Iras 7214
www.bieszczady.net.pl
www.karpaty.travel.pl
www.iras.net.travel.pl - Irasowe wojaże
Wszystkie błędy ort. są zamierzone i chronione prawem autorskim. Wykorzystywanie ich bez zgody autora jest zabronione ;)
Na pewno nie wszyscy.
Właśnie w tej chwili mój kolega (przewodnik beskidzki z uprawnieniami na całe Beskidy) prowadzi po Bieszczadach grupę Holendrów.
Tyle że tak:
1. po pierwsze przewodnik musi perfect znać język (w tym wypadku angielski).
2. pełni jednocześnie rolę pilota i opiekuna grupy (kolega ma tu bonus, bo jest z zawodu lekarzem, a grupa turystów jest dość wiekowa, najstarsza uczestniczka ma podobno 77 lat).
3. grupa posiada własnego opiekuna, ale on pełni inne funkcje - opiekuje się uczestnikami na trasie dojazdu, rozwiązuje ich problemy, natomiast wszelkie sprawy "zewnętrzne" czyli ewentualne kontakty z władzami, zakupy biletów załatwia kolega.
Dwie osoby opieki - to standard dla grup przyjazdowych.
Kolega prowadzi taki obóz już trzeci raz i poprzednimi był zachwycony, nigdy nie miewał tak fajnych i zdyscyplinowanych grup.
Pozdrowienia
Basia
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)