Tak, turyści niemieccy wpłacali pieniądze firmie Touristik. Oprócz tego płacili za fakultatywne imprezy tak średnio 40 euro/os np. przejazd obwodnicą, postój na parkingu w Lutowiskach ewentualnie zwiedzenie wystawy w ośrodku edukacyjnym z uwzględnieniem tamtejszej bezpłatnej toalety, wejście do cerkwi w Czarnej i zapora w Solinie. Ten kontrahent zgłosił się do nas chyba późnym latem (pamiętam, że to było wtedy, gdy neciki przyjechali w Bieszczady po raz pierwszy terenówką, jedliśmy lody w słodkim domku, kiedy ten człowiek zadzwonił). To co mówił wydało mi się tak mało prawdopodobne, że skierowałam go do kumpla tzn. D. rób sobie z nimi co chcesz. Po raz drugi zadzwonili w czasie, gdy prowadziłam grupę. Pilotka i kierowca znali tę firmę z Ustronia. Dość głośno było w tamtym rejonie o niemieckiej firmie, która żerowała na tamtejszych gestorach. doprowadzjąc nawet do banktuctwa. Dodatkowo firma została prześwietlona przez wywiadownię gospodarczą (jest to legalne działanie, sprawdzenie kontrahenta kosztuje od 200 zł). Informacjami podzieliliśmy się z wspólpracujacymi z nami ośrodkami. Część osób zarządzających ośrodkami zlekceważyła ostrzeżenia D. i moje.
Kobieta ma rację. Rzadko taka sytuacja zdarza się z polskimi biurami podróży. Piloci przeważnie wożą gotówkę ze sobą. To zwykła ostrożność ze strony właścicieli. Niestety, polscy organizatorzy także nie regulują należności. Mnie boli coś innego. Przyjmując niemieckich gości nasi gestorzy odmawiali świadczenia usług polskim organizatorom, często stałym klientom. To już odbija się niekorzystnie na wizerunku Bieszczadów. Poza tym część biur podróży w katalogach letnich nie uwzględniła oferty naszego regionu obawiając się, że sytuacja z tego roku może powtórzyć się w przyszłym. Jeszcze jedno ale to już jest moja osobista obawa. Ceny. Oby nie doszło do sytuacji, że właściciele obiektów będą chcieli pokryć swoje straty podnosząc ceny. To byłoby zabójstwo. W przyszłym roku ceny osobodnia będą tak i tak już wyższe z powodu wzrostu cen żywności.
Dlaczego o tym piszę? Z prostej przyczyny. Tej jesieni widać zwiększone zainteresowanie Bieszczadami ze strony angielskich biur podróży
PS.Niektóre ośrodki mają więcej w plecy nawet 150-200 tys.
Ostatnio edytowane przez lucyna ; 24-11-2007 o 09:04
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)