Jak wiadomo z zasięgiem różnie bywa, wiec owi mieszkańcy krainy, zwani biesami i czadami, ale nie tylko oni... wykorzystują bardziej sprawdzone metody: wietrzyk, chmury, słońce... do tego niezawodnie trawiają w samo serce, więc człowieka już nic nie powstrzyma. Moc ich tym większa od wspominanych boginek, iż rozum rzecz ważna, ale serce swymi dróżkami lubi chadzać i nie raz potężny rozum musi czoła chylić mniej racjonalnej władzy ludzkiego życia.
" Gdy promieniem da nam słońce znak
znów pójdziemy w dziki świat
na bieszczadzki szlak..." - śpiewa sobie na ten przykład wietrzyk,za to słońce podśpiewuje: "Popatrz, niebo się kłania,
niebo różowe.
Wiatrem sypane w kolorze...", chmury oczywiście niechcą być gorsze, dlatego wtórują: "Zaprosiły nas Bieszczady
pod swój skrawek nieba
na swe szczyty przesadziste
nad potok co śpiewa..." - a że chmury, wiatr i słońce dotrzeć może wszędzie bez anten i zasięgu...więc czarują i przyzywają nas te bieszczadu stwory. :>


Odpowiedz z cytatem