Ach! Niechże Chmarnik jakiś słodki
Przepędzi chmury na wszystkie świata boki
Niech każdy wędruje sucho po Bieszczadzie
A włos od potu, nie deszczu, ma w nieładzie!

Że w Łodzi leje żadna to sprawa
Do skutku dojść musi markowa wyprawa
On nasz delegat na szlaki kochane
I jego buty w błocie skąpane...

Niech za nas pomoknie i za nas sie slizga
Niech sie do niego Rysałka umizga
Niech Biesy i Czady wodeczke z nim pija
I tak nam Bieszczad z glow nie wybija!!!

Cholera, wstyd przyznac, ale za tydzien jade na 6 dni na Mazury....... Lubicie mnie jeszcze?....