Strona 5 z 7 PierwszyPierwszy 1 2 3 4 5 6 7 OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 41 do 50 z 113

Wątek: Uprawnienia przewodników - Karpaty Wschodnie

Mieszany widok

  1. #1
    Bieszczadnik Awatar Basia Z.
    Na forum od
    05.2007
    Rodem z
    Chorzów
    Postów
    2,771

    Domyślnie Odp: Uprawnienia przewodników - Karpaty Wschodnie

    Cytat Zamieszczone przez lucyna Zobacz posta
    @ Kuba odpowiedz mi proszę na jedno pytanie co wnoszą Twoje posty do naszej dyskusji. Jakieś istotne spostrzeżenia, informacje? Z całym szacunkiem zaczynamy off topic.
    A co wnosi do dyskusji Twoje chwalenie się uzyskanymi na egzaminie wynikami i to, że zachwyciłaś sobą całą komisję ?


    @Piotr
    Tak jak pisał Kuba - obszar uprawnień jest nam niejako "narzucany odgórnie".
    Ze trzy lata temu dodatkowo rozszerzono go o rejon z grubsza biorąc aż po Dunajec (jeśli chodzi o Beskidy Wschodnie).

    Zresztą prywatnie nie sądzę, aby potrzebne było ograniczanie obszaru tego rejonu.

    Już wcześniej w tym wątku pisałam - przewodnik (moim skromnym zdaniem) jest przewodnikiem po to, aby dać sobie radę w każdych warunkach - również np. w Gorganach, lub w Połoninach Hryniawskich.

    Nie polega to (znów moim skromnym zdaniem) na pamięciowym opanowaniu wszystkich szlaków w rejonie (chociaż naturalnie ogólnie trzeba je znać).
    Można je "wykuć" na egzamin i co z tego ?
    Po dwóch tygodniach się je zapomni, a przecież to chyba nie o to chodzi.

    Koła studenckie z reguły bardzo mało przykładają wagę do pamięciowej nauki szlaków, a więcej do dawania sobie rady w terenie bez szlaków.
    Oczywiście są tu różnice pomiędzy poszczególnymi kołami, wynikające z różnic w terenie.

    Ja np. egzaminując kursantów z Beskidów Zachodnich wymagam aby w miarę możliwości prowadzili grupę drogą. To wynika ze specyfiki Beskidu Śląskiego i Żywieckiego, gdzie drogi są prawie wszędzie.

    Jeśli kursant na egzaminie wewnętrznym prowadził mnie krzalem 15 m w bok od drogi (bywało tak) - to zwracałam mu uwagę, a jeśli się po chwili nie poprawił - to oblał.

    Nasz egzamin wewnętrzny polega zawsze na przejściu zadanej trasy bez szlaku i bez mapy. O ile wiem to w innych kołach bywa inaczej, bo wolno mieć mapę.

    Ale przy tym przejściu bez szlaku i mapy wymagamy jednocześnie prowadzenia logicznego i sensownego.

    No ale ja nie jestem w państwowej komisji egzaminacyjnej

    Przy czym - w komisji katowickiej ostatnio były na egzaminie praktycznym krótkie przejścia bez szlaku. Egzaminowali przewodnicy studenccy, którzy są w tej komisji.

    I jeszcze piszesz:

    Cytat Zamieszczone przez Piotr Zobacz posta
    opanować dobrze cały obecny rejon uprawnień (Beskidy Wschodnie) mogą/mogliby tylko nieliczni, prawdziwi maniacy chyba. Cała reszta i tak jeździ na ogół w najlepiej im pasujące/ulubione/poznane miejsca.
    Jeśli o mnie chodzi - nie mam w ogóle miejsc takich, które staram się znać bardzo, ale to bardzo dokładnie i specjalizować się tylko w nich.

    Nie ma zdecydowanie takich miejsc o których wiem wszystko.
    A mam uprawnienia na cale polskie Beskidy (wschodnie i zachodnie), poza tym interesują się szczególnie górami Słowacji (napisałam parę przewodników po tych górach).
    Pisząc coś - podpieram się różnymi źródłami, czasem bibliografia liczy kilkadziesiąt pozycji.

    Jak prowadzę wycieczkę w jakiś konkretny rejon zawsze się do tego szczególnie przygotowuję.

    Jest takie powiedzenie (nie wiem czy już ktoś nie zacytował):
    -przewodnik powinien umieć wszystko o czymś i coś o wszystkim.

    I to generalnie załatwia sprawę.

    Ale nikt z nas nie umie wszystkiego - nawet Kuba nie umie wszystkiego o atrybutach świętych.



    Pozdrowienia

    Basia
    Ostatnio edytowane przez Basia Z. ; 29-06-2007 o 15:47

  2. #2
    Bieszczadnik
    Na forum od
    05.2007
    Postów
    343

    Domyślnie Odp: Uprawnienia przewodników - Karpaty Wschodnie

    Cytat Zamieszczone przez lucyna Zobacz posta
    @ Kuba odpowiedz mi proszę na jedno pytanie co wnoszą Twoje posty do naszej dyskusji. Jakieś istotne spostrzeżenia, informacje? Z całym szacunkiem zaczynamy off topic.
    Które? tutejsze ostatnie 3 (w oddalajacej się kolejności):
    - zdanie odmienne od Dziabki nt. Michałowskiego, o którym _Ty_ wspomniałaś
    - próbę wyciągnięcia konkretów z _Twoich_ opowieści o _Twoim_ egzaminie
    - merytoryczne odniesienie (z szeregiem informacji) do wypowiedzi
    kilku osób (w tym np. Twoich i Admina) w tym wątku.

    Co Ci jeszcze wyjaśnić?

    Odpowiesz mi i innym (jak po wątku można sądzić) zainteresowanym
    na pytania o egzamin, czy z jakiegoś powodu nie?

    Serdeczności,

    Kuba

  3. #3
    lucyna
    Guest

    Domyślnie Odp: Uprawnienia przewodników - Karpaty Wschodnie

    @ Kuba oczywiście mogę odpowiedzieć Ci na pytania.
    Ad.1. Mogę policzyć wszystkie gatunki drzew i krzewów na terenie moich uprawnień. Jeżeli jesteś zainteresowany to proszę daj mi trochę czasu. Muszę policzyć, z głowy mogę co najwyżej podać Ci nazwy. Egzoty termin używny w ogrodnictwie oznaczający gatunki obcego pochodzenia.
    Ad.2. Trzy pytania ustne, losowaliśmy.
    1. Węzeł szlaków Komańcza i Ustrzyki Górne. Miałam podać wszystkie szlaki przechodzące przez te miejscowości. Wszystkie dodatkowe pytania, nie wiem ile ich było, dotyczyły ścieżek dydaktycznych, spacerowych, atrakcji spotykanych na nich, a potem dostałam te trzy pytania o których wspominałam.
    2. Prawo wołoskie. Nie pamiętam ile pytań, ale wśród nich było np.wymienienie rożnic pomiedzy lokalizacją na prawie w wołoskim ,ruskim, polskim i niemieckim.
    3. Wymienić uzdrowiska beskidzkie na terenie uprawnień.
    Nie pamiętam jak brzmiały dokładnie pytania. Nie miałam pytań z pogórzy. Tylko przy odpowiedziach o typach lokacji podawałam znane mi miejscowości lokowane na określonym prawie.
    Ad.3 Tak, to był uczciwy egzamin. To komisja dcyduje w jakim zakresie odpytuje egzaminowanego. Oczywiście inni mieli znacznie dłuższy egzamin praktyczny. Zaskoczeniem dla mnie było tylko to, że nie prowadziłam po górach. Egzaminator powiedział mi, że obserwował mnie jak poruszałam się po szlaku i oczyszczałam go ze złamanych gałęzi. Widocznie uznał, ze to mu wystarczy do ocenienia moich górskich umiejętności.
    Ad.4 Takiego określenia używają koledzy z Sanoka.

    @ Basiu najlepiej pewne rzeczy pokazać na konkretnym przykładzie. Przestań z tym chwaleniem się. Dorównujesz mi w tej kwesti.

  4. #4
    Bieszczadnik Awatar Basia Z.
    Na forum od
    05.2007
    Rodem z
    Chorzów
    Postów
    2,771

    Domyślnie Odp: Uprawnienia przewodników - Karpaty Wschodnie

    Cytat Zamieszczone przez lucyna Zobacz posta
    Ad.2. Trzy pytania ustne, losowaliśmy.
    1. Węzeł szlaków Komańcza i Ustrzyki Górne. Miałam podać wszystkie szlaki przechodzące przez te miejscowości. Wszystkie dodatkowe pytania, nie wiem ile ich było, dotyczyły ścieżek dydaktycznych, spacerowych, atrakcji spotykanych na nich, a potem dostałam te trzy pytania o których wspominałam.
    2. Prawo wołoskie. Nie pamiętam ile pytań, ale wśród nich było np.wymienienie rożnic pomiedzy lokalizacją na prawie w wołoskim ,ruskim, polskim i niemieckim.
    3. Wymienić uzdrowiska beskidzkie na terenie uprawnień.
    Nie pamiętam jak brzmiały dokładnie pytania. Nie miałam pytań z pogórzy. Tylko przy odpowiedziach o typach lokacji podawałam znane mi miejscowości lokowane na określonym prawie.
    No to nie był faktycznie specjalnie trudny egzamin.
    Pytania na "naszym" terenie czyli Beskidy Zachodnie na trzech ostatnich egzaminach były na podobnym poziomie trudności.

    Jeśli jeszcze nie znacie:

    http://szkolenia.om.pttk.pl/przewodnicy.php

    A w szczególności:

    http://szkolenia.om.pttk.pl/przewodnicy.php#EG_RZ


    Pozdrowienia

    Basia

    P.S. Lucyna - pogadamy jak napiszesz samodzielnie coś od siebie.

  5. #5
    Bieszczadnik
    Na forum od
    05.2007
    Postów
    343

    Domyślnie Odp: Uprawnienia przewodników - Karpaty Wschodnie

    Cytat Zamieszczone przez Basia Z. Zobacz posta
    nawet Kuba nie umie wszystkiego o atrybutach świętych
    O czym Ty znów piszesz?! Toż ja ledwie pojedyncze takowe pamiętam...

    Cytat Zamieszczone przez lucyna Zobacz posta
    @ Kuba oczywiście mogę odpowiedzieć Ci na pytania.
    Dzięki.
    Trochę dziwne, że - "potrafiąc wymienić wszystkie obududzona" etc.
    nie potrafisz na poczekaniu podać liczby - ale mniejsza (-;

    Co do oceny decyzji komisji, kogo ile ocenia - moim zdaniem niezupełnie tak jest.
    Komisja winna dawać poszczególnym zdajacym w miare porównywalne pole do popisu.

    Natomiast nie odpowiedziałaś mi jeszcze, ile trwało odpytywanie na ustnym teoretycznym.
    Gdybyś była tak uprzejma...

    Cytat Zamieszczone przez lucyna Zobacz posta
    Przestań z tym chwaleniem się. Dorównujesz mi w tej kwesti.
    Lucyno, a czy fakt, że Basia w chwaleniu się ewentualnie Ci najwyżej dorównuje,
    przy tak ewidentnej Jej przewadze w uprawnieniach, stażu i doświadczeniu, publikacjach etc.
    nie daje aby nieco do myślenia?

    Serdeczności,

    Kuba
    Ostatnio edytowane przez jacob.p.pantz ; 30-06-2007 o 00:12

  6. #6
    lucyna
    Guest

    Domyślnie Odp: Uprawnienia przewodników - Karpaty Wschodnie

    Jesteś tego pewna? Nie, nie pogadam prywatnie. Skończ te osobiste wycieczki.

  7. #7
    lucyna
    Guest

    Domyślnie Odp: Uprawnienia przewodników - Karpaty Wschodnie

    Łał, jestem pod wrażeniem. Widzisz Kuba jest tu co najmniej kilka osób, które mi imponują. Mają wiedzę, doświadczenie, znają Bieszczady znacznie lepiej niż ja. Darzę ich szacunkiem i oni o tym wiedzą. Proszę Cię abyś więcej nie zajmował się personaliami. To nie jest wątek poświęcony przewodniczkom ani tej przeważającej ani tej komercyjnej. Byłabym wdzięczna za przestrzeganie pewnych reguł obowiązujących na tym forum. Dyskutujemy o uprawnieniach przewodnickich. Nie wiem jak długo trwał mój egzamin. Dla mnie wieczność.
    Kuba nawet gdybym miała pewne zastrzeżenia co do późniejszych egzaminów moich kolegów to na pewno nie będę o nich publicznie dyskutować. Pojawił się problem zasygnalizowany przez Dziabkę, odpowiedziałam na jej wątpliwości opisując swój własny egzamin państwowy.Tylko tyle.

  8. #8
    Bieszczadnik
    Na forum od
    05.2007
    Postów
    343

    Domyślnie Odp: Uprawnienia przewodników - Karpaty Wschodnie

    Cytat Zamieszczone przez lucyna Zobacz posta
    Łał, jestem pod wrażeniem.
    Nie wiem, pod wrażeniem czego/kogo/jakim - ale mniejsza o to.

    Cytat Zamieszczone przez lucyna Zobacz posta
    Widzisz Kuba jest tu co najmniej kilka osób, które mi imponują. Mają wiedzę, doświadczenie, znają Bieszczady znacznie lepiej niż ja. Darzę ich szacunkiem i oni o tym wiedzą.
    Ależ to nie idzie o to, byś np. mnie darzyła szacunkiem,
    bo akurat zupełnie tego z Twej strony nie potrzebuję
    (i przypuszczam, że Basia podobnie)
    (((-;

    Tu bardziej chodzi byś, powiedzmy, szanowała percepcję czytających w ogóle,
    tudzież szanowała - rzec można - bardziej, albo może rozsądniej samą siebie. (-;

    W szczególności:
    zwracałaś się tu do Dziabki mocno protekcjonalnie, niby do uczennicy
    - a Ona tzw. staż przewodnicki - choć zapewnie głównie niekomercyjny, nie w całości 'państwowy'
    no i naturalnie nie aż tak permanentny - ma AFAIK zbliżony do Twojego.

    Opisałaś swój egzamin - chwała Ci, konkretne informacje są bardzo cenne -
    ino właśnie te konkrety trzeba z trudem wyciągać spośród komunałów, czym to on i przewodnictwo są/nie są,
    tudzież z Twej autohagiografii (-;
    A to u osób mających takich czy podobnych blach i egzaminów o kilka więcej i kilka razy dłużej
    (tudzież takoż spore doświadczenie szkoleniowe i egzaminacyjne z tej drugiej strony)
    siłą rzeczy musi powodować pewną wesołość.
    Warto traktować swoje i cudze starcia/przewagi z komisją/-ami
    tak z dystansem, jak z krytycyzmem.

    Cytat Zamieszczone przez lucyna Zobacz posta
    Proszę Cię abyś więcej nie zajmował się personaliami.
    Mam taką chęć, ale biorąc pod uwage, że prosząc j.w. równocześnie obmawiasz i przezywasz
    swych rozmówców w shoutboxie - Twa 'prośba', Lucyno, to równie czysta, co niesmaczna
    hipokryzja.

    Cytat Zamieszczone przez lucyna Zobacz posta
    To nie jest wątek poświęcony przewodniczkom ani tej przeważającej ani tej komercyjnej.
    Przeczytaj co i jak sama piszesz o sobie - toż i Ty czynisz go takowym (-;

    Cytat Zamieszczone przez lucyna Zobacz posta
    Byłabym wdzięczna za przestrzeganie pewnych reguł obowiązujących na tym forum.
    O, już nie tylko ambasador Bieszczadów akredytowany przy rozliczncych forach
    tudzież rzeczniczka komisji egzaminacyjnej - ale i admin tutejszego? Gratulacje kolejne (-;

    Cytat Zamieszczone przez lucyna Zobacz posta
    Dyskutujemy o uprawnieniach przewodnickich. Nie wiem jak długo trwał mój egzamin. Dla mnie wieczność.
    Kuba nawet gdybym miała pewne zastrzeżenia co do późniejszych egzaminów moich kolegów to na pewno nie będę o nich publicznie dyskutować.
    I właśnie dlatego, że o uprawnieniach i egzaminach dyskutujemy, warto by m.in.:
    - mówić o takowych (nawet własnych) bez emocji, a konkretnie
    - w szczególności oszacować, czy 'wieczność' trwała kwdrans, pół godziny, godzinę, dwie, trzy
    czy może ponad 47 (bo gdzieś napisałaś 'dwudniowy horror' - a tu:
    kilka minut test, kilka - prowadzenie po szlaku - i standardowe 3 pytania pomiędzy...)
    - nie zakładać, że ktos, kto nie przeszedł danego egzaminu, czy tez przeszedł go nie za pierwszym razem
    nic o nim i przewodnictwie nie wie
    - rozmawiać właśnie o zastrzeżeniach i szczegółach - bo komisje tworzą ludziei,
    z definicji mający skłonności do błędu i nieobiektywności;
    zwłaszcza przy ustawowowo narzuconych trzech pytaniach,
    co z państwowego egzaminu przewodnickiego czynią - w sporym stopniu - loterię.

    Tylko - i aż - tyle.

    BTW - w znanych mi bliżej kołach studenckich wewnętrzne, zupełnie 'prywatne' egzaminy teoretyczne
    to łącznie kilka-kilkanaście godzin rozmowy z jednym kursantem.

    Serdeczności,

    Kuba
    Ostatnio edytowane przez jacob.p.pantz ; 02-07-2007 o 08:13

  9. #9
    lucyna
    Guest

    Domyślnie Odp: Uprawnienia przewodników - Karpaty Wschodnie

    Cytat Zamieszczone przez jacob.p.pantz Zobacz posta
    Nie wiem, pod wrażeniem czego/kogo/jakim - ale mniejsza o to.



    Ależ to nie idzie o to, byś np. mnie darzyła szacunkiem,
    bo akurat zupełnie tego z Twej strony nie potrzebuję
    (i przypuszczam, że Basia podobnie)
    (((-;

    Tu bardziej chodzi byś, powiedzmy, szanowała percepcję czytających w ogóle,
    tudzież szanowała - rzec można - bardziej, albo może rozsądniej samą siebie. (-;

    W szczególności:
    zwracałaś się tu do Dziabki mocno protekcjonalnie, niby do uczennicy
    - a Ona tzw. staż przewodnicki - choć zapewnie głównie niekomercyjny, nie w całości 'państwowy'
    no i naturalnie nie aż tak permanentny - ma AFAIK zbliżony do Twojego.

    Opisałaś swój egzamin - chwała Ci, konkretne informacje są bardzo cenne -
    ino właśnie te konkrety trzeba z trudem wyciągać spośród komunałów, czym to on i przewodnictwo są/nie są,
    tudzież z Twej autohagiografii (-;
    A to u osób mających takich czy podobnych blach i egzaminów o kilka więcej i kilka razy dłużej
    (tudzież takoż spore doświadczenie szkoleniowe i egzaminacyjne z tej drugiej strony)
    siłą rzeczy musi powodować pewną wesołość.
    Warto traktować swoje i cudze starcia/przewagi z komisją/-ami
    tak z dystansem, jak z krytycyzmem.



    Mam taką chęć, ale biorąc pod uwage, że prosząc j.w. równocześnie obmawiasz i przezywasz
    swych rozmówców w shoutboxie - Twa 'prośba', Lucyno, to równie czysta, co niesmaczna
    hipokryzja.



    Przeczytaj co i jak sama piszesz o sobie - toż i Ty czynisz go takowym (-;



    O, już nie tylko ambasador Bieszczadów akredytowany przy rozliczncych forach
    tudzież rzeczniczka komisji egzaminacyjnej - ale i admin tutejszego? Gratulacje kolejne (-;



    I właśnie dlatego, że o uprawnieniach i egzaminach dyskutujemy, warto by m.in.:
    - mówić o takowych (nawet własnych) bez emocji, a konkretnie
    - w szczególności oszacować, czy 'wieczność' trwała kwdrans, pół godziny, godzinę, dwie, trzy
    czy może ponad 47 (bo gdzieś napisałaś 'dwudniowy horror' - a tu:
    kilka minut test, kilka - prowadzenie po szlaku - i standardowe 3 pytania pomiędzy...)
    - nie zakładać, że ktos, kto nie przeszedł danego egzaminu, czy tez przeszedł go nie za pierwszym razem
    nic o nim i przewodnictwie nie wie
    - rozmawiać właśnie o zastrzeżeniach i szczegółach - bo komisje tworzą ludziei,
    z definicji mający skłonności do błędu i nieobiektywności;
    zwłaszcza przy ustawowowo narzuconych trzech pytaniach,
    co z państwowego egzaminu przewodnickiego czynią - w sporym stopniu - loterię.

    Tylko - i aż - tyle.

    BTW - w znanych mi bliżej kołach studenckich wewnętrzne, zupełnie 'prywatne' egzaminy teoretyczne
    to łącznie kilka-kilkanaście godzin rozmowy z jednym kursantem.

    Serdeczności,

    Kuba
    Jestem w dziwnej sytuacji. Poproszono mnie abym zamiast "robić sobie jaja" merytorycznie ustosunkowała się do Twoich zarzutów. Jak mam to zrobić nie wiem. Muszę jednak wykonać nazwijmy to polecenie służbowe.
    Ad.1Szanuję to forum. Szanuję tutejszych Userówi Adminów. Wśród osób piszących tu są moi współpracownicy, wspólnicy, osoby z którymi spotykam się służbowo. Pozostałych traktuje jako kolegów i przyjaciół. Wśród czytających to forum są osoby z którymi wspólpracuję, przyjaźnię się, są decydenci począwszy od pracowników urzędu marszałkowskiego, szefa PROT poprzez dyrektorów i właścicieli ośrodków, placówek muzealnych, parków, a skończywszy na moich bezpośrednich konkurentach. To przed nimi mogę się tłumaczyć z moich kontrowersyjnych działań.

    Ad.2. Nie jestem rzecznikiem tego forum ale czuję się emocjonalnie z nim związana. Gdybym przekroczyła granice nakreślone przez tutejszych Adminów to od razu bym o tym wiedziała. Nie raz oberwało mi się od Moda. Raz i to porządnie od Admina. Sprawdziłam pocztę, nie mam żadnych wiadomości.

    Ad.3. Mam zaufanie do komisji egzaminacyjnej. Część osób z tego szacownego grona znam osobiście, część to moi koledzy. Jeżeli są jakieś zastrzeżenia do ich pracy do zawsze można odwołać się do odpowiednich władz.
    Ad.4. Jeżeli uraziłam Dziabkę to zrobiłam to nieświadomie. Przepraszam.

  10. #10
    Bieszczadnik Awatar Basia Z.
    Na forum od
    05.2007
    Rodem z
    Chorzów
    Postów
    2,771

    Domyślnie Odp: Uprawnienia przewodników - Karpaty Wschodnie

    Cytat Zamieszczone przez lucyna Zobacz posta
    Jestem w dziwnej sytuacji. Poproszono mnie abym zamiast "robić sobie jaja" merytorycznie ustosunkowała się do Twoich zarzutów. Jak mam to zrobić nie wiem. Muszę jednak wykonać nazwijmy to polecenie służbowe.
    To bez polecenia służbowego nie potrafisz merytorycznie odpowiedzieć na "zarzuty" Kuby ?

    Ja tego zupełnie nie rozumiem.

    "Zarzuty" piszę w cudzysłowie, bo moim zdaniem więcej "zarzutów" było w ostatnich postach tego wątku skierowanych w kierunku komisji państwowej w Rzeszowie niż do Ciebie personalnie.

    Nie możesz przecież odpowiadać za komisję, ale możesz opisać swój egzamin, co z ciekawością przeczytamy.
    Nie rozumiem dlaczego tak wymijająco odpowiadasz na proste pytania np. o czas trwania egzaminu.

    Kuby koledzy z SKPB Lublin zapewne chcą zdawać egzamin, a przynajmniej Kuba chce ich do tego namówić - stąd zainteresowanie egzaminem.

    W naszym SKPG "Harnasie" też się przebąkiwało o rozszerzeniu uprawnień na Beskidy Wschodnie, w każdym razie ja swoje koleżanki i kolegów bardzo do tego namawiam.

    Stale w czymś węszysz "drugie dno", stale piszesz, że "to forum ma podskórne życie" - sorry, ale to jakieś faktycznie "robienie sobie jaj".

    Poza tym - tak całkiem szczerze - czytam również inne fora w tym 321gory.
    Twoja obecność tam dawno przestała w jakikolwiek sposób promowac Bieszczady. Muszę napisać że personalne przepychanki z Filancem napełniają mnie głębokim niesmakiem (obie strony zdrowo przesadziły, on więcej). Nie odzywam się, bo nic mi do tego, ale czuję niesmak. Po co w ogóle kontynuować tą niesmaczną dyskusję ? Po co się podkładać ?
    Będzie jeszcze gorzej.

    Twój obraz na tamtych innych forach rzutuje mi również na Twój obraz na tym forum.

    Pozdrowienia (z Zakopanego)

    Basia

Informacje o wątku

Użytkownicy przeglądający ten wątek

Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)

Podobne wątki

  1. Jesienne Karpaty Wschodnie.
    Przez coshoo w dziale Wschodni Łuk Karpat
    Odpowiedzi: 49
    Ostatni post / autor: 11-01-2016, 10:06
  2. Karpaty Wschodnie - wrzesień 2011
    Przez coshoo w dziale Wschodni Łuk Karpat
    Odpowiedzi: 53
    Ostatni post / autor: 07-01-2012, 10:25
  3. Październikowe Karpaty Wschodnie
    Przez krzychuprorok w dziale Wschodni Łuk Karpat
    Odpowiedzi: 13
    Ostatni post / autor: 06-11-2011, 21:43
  4. Karpaty Wschodnie
    Przez coshoo w dziale Wschodni Łuk Karpat
    Odpowiedzi: 23
    Ostatni post / autor: 23-07-2011, 01:48
  5. Karpaty Wschodnie Pokaz Slajdów
    Przez karpatika w dziale Wschodni Łuk Karpat
    Odpowiedzi: 0
    Ostatni post / autor: 27-02-2007, 23:57

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •