Strona 1 z 2 1 2 OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 1 do 10 z 113

Wątek: Uprawnienia przewodników - Karpaty Wschodnie

Mieszany widok

  1. #1
    Bieszczadnik
    Na forum od
    05.2007
    Postów
    343

    Domyślnie Odp: Uprawnienia przewodników - Karpaty Wschodnie

    Wywołany tu przez P.T.Koleżanki imiennie - zaczynam straszyć,
    uprzedzam jednak, że nieodpowiedzialnie i po amatorsku - proszę mnie nie cytować,
    (w szczególności przed organami wymiaru srawiedliwości),
    a najlepiej nie wierzyć, lub - na wszelki wypadek - w ogle nie czytać.
    No i - bo las rzeczy - będzie nieco bałaganu w cytatach i podwątkach.


    @ Basia Z.:
    "Formalnie do prowadzenia górskich obozów zagranicznych potrzebne są jedynie uprawnienia pilota wycieczek zagranicznych"

    Nawet IMVHO nie (-;


    @ Lucyna:
    "Działamy nielegalnie. Ustawa o usługach turystycznych rozdział 4 przewodnicy i piloci jasno stwierdza co nam wolno, jakie mamy prawa i obowiązki. Wszystko co nie jest wymienione jest zabronione"

    Naturalnie, Lucyno.
    Tzn. naturalnie odwrotnie (((-;

    Co nie jest zabronione/ograniczone etc. - jest dozwolone.
    Prawo nie wyznacza przywilejów obywatelom - nie ta epoka, nie ten obszar kulturowy.

    W szczególności przewodnik czy pilot może wszytko, co każdy inny człowiek.
    A co może takowy? - popatrzymy w prawo. Ale za chwilkę, bo jeszcze:


    @ Lucyna:
    "Nasze uprawnienia nie obowiązują na terenie Ukrainy i innych państw karpackich z wyjątkiem Słowacji. Wyjątek ten ma oparcie w ustawie sprzed trzydziestu lat, ratyfikowanej przez Słowację. Obejmuje tylko teren przygraniczny tzn. mogę oprowadzać w paśmie Busowa ale już nie w Tatrach."

    (-;
    Ustawy jednego państwa nie podlegają ratyfikowaniu przez inne.
    (inaczej niektóre umowy międzynarodowe). Ale mniejsza.

    Po Busovie, obawiam się, możesz prowadzić tak jak każdy, a Tatry
    - raczej decyzja TaNaPu niż prawa państwowego czy międzynarodowego.

    Po dygresji - akt.
    Ustawa o usługach turystycznych:
    http://tinyurl.com/2v64vw

    -------------------------
    Art. 30
    1. Organizatorzy turystyki, podlegający obowiązkowi uzyskania wpisu w rejestrze,
    organizujący wycieczki w kraju i za granica, w których uczestniczy co najmniej 10 osób
    realizujacych wspólny program, są obowiązani, jeżeli umowa nie stanowi inaczej,
    zapewnić uczestnikom:
    1) wycieczek w kraju - usługi przewodnika turystycznego oraz opiekę pilota wycieczek,
    2) wycieczek za granicą - opiekę pilota wycieczek
    - posiadających odpowiednie uprawnienia.
    ------------------------

    Poza wymienionymi już (zbyszekj) przesłankami zwracam uwagę
    na początek i koniec pierwszego akapitu.

    "Organizatorzy..." - zatem obowiązek zapewnienia ww. kadry dotyczy tylko
    konkretnego rodzaju przedsiębiorców, nie np. parafii co organizuje pielgrzymkę
    lub klubu turystycznego - niezarobkową wycieczkę dla członków.
    Naturalnie decyduje rzeczywisty charakter stosunku prawnego / działalności
    - możliwa sytuacja, gdy organy uznają np. zbyt aktywnego
    w organizacji wycieczek klasowych nauczyciela,
    za przedsięborcę j.w., który nie wypełnia szeregu warunków i obowiązków
    - i beknie nieszczęśnik wielokroć.

    "jeżeli umowa nie stanowi inaczej" - istotny fragment, nagminnie
    czemuś pomijany.
    "Przymus przewodnicko-pilocki" z ustawy jest tedy pozorny - starczy, że w umowie z klientem turoperator wyraźnie napisze,
    że przewodnika czy pilota nie zapewnia.
    Lub np. że grupę oprowadzać będzie i opieką
    otoczy upoważniony przedstawiciel biura, bez formalnych uprawnień.
    Naturalnie takie postanowienie winno być wyraźne i jednoznaczne,
    by nie wprowadzało klientów w błąd.
    I naturalnie - przypomnę - IMVVHO, boć orzecznictwa nie znam tu nijakiego niestety,
    acz sama wykładnia językowa wydaje się jednoznaczna.


    @ zbyszekj:
    "młodzież szkolna musi mieć przewodnika powyżej 1000 m.n.p.m w parkach narodowych i rezerwatach przyrody"

    Oczywiście nie tylko młodzież szkolna.

    Drugim źródłem obowiązku zapewnienia przewodnika może być faktycznie
    rozporządzenie RM (krótko) o bezpieczeństwie w górach http://tinyurl.com/2h2aoj

    Według jego załącznika nr 3 (par. 3 ust. 1) wycieczka
    (niepracyzyjne określenie,
    nie jest to tożsamy termin z definicjami UoUT - w najgorszym wypadku chodziłoby zapewne
    o każdą wycieczkę jakoś zorganizowaną tzn. np. oznaczony choćby
    niekomecyjny organizator,
    program, uczestnicy z jakiegoś naboru etc.)
    w górach powyżej poziomicy 1000m oraz w PNach i rezerwatach
    - winna mieć przewodnika górskiego.
    Przepis ów kuriozalny, jednak bez zastosowania za granicą, a i dni jego policzone
    (przygotowywana zmiana już bez takiego kwiatka).

    Dodatkowo są jeszcze akty MEN/MENiS - ale to szczegóły i dość mało restrykcyjne.

    Ewentualnie tu: http://forum.pttk.pl/index.php?co=wiadomosc&id=252 i w okolicach.

    Naturalnie obowiązek zapewnienia przewodnika może wynikać też z prawa odwiedzanego kraju.
    Co do Ukrainy czy Rumunii - nic mi o takowych przepisach aktualnie nie wiadomo.


    @ Basia Z.:
    "Wg moich informacji - czegoś takiego jak nasze przewodnictwo nie ma w ustawodawstwie żadnego kraju europejskiego."

    W sporej części odwiedzanych krajów z takowymi wymogami (zwyczajnie chroniącymi lokalny
    rynek pracy / usług) się spotykałem, acz nie znam lokalnych przepisów, coby dyskutować,
    na ile one podobne do naszych, na ile różne (-; no i spotkania te dotyczyły raczej typowej
    turystyki biurowo-autokarowo-samolotowo-hotelowej niż wędrowania z plecakiem w górach.

    Przejawy (różnego kalibru - na życzenie mogę pogawędzić szerzej) spotkałem
    AFIR w Austrii, Egipcie, Turcji, na Cyprzem,
    zaś sam miałem (z tytułu oprowadzania pilotowanych grup) drobne problemy
    we Włoszech (tam też koleżankę ukarano - acz nie wiem, czy w końcu zapłaciła), Grecji i Francji.


    @ Basia z.:
    "Na zachodzie Europy w ogóle nie istnieje pojęcie "przewodnika" po określonym pasmie górskim. To jest akurat specyfika typowo i wyłącznie polska."

    Ale jesteś pewna na 100%? skąd to info, że w ogóle takim nie ma?
    Czas jakiś temu Ty sama mi podrzucałaś z precla bodaj, co Tomasz Surdel pisał
    - m.in. że jego znajomy przewodnik alpejski musiał zdawać osobne egzaminy
    chcąc uzyskać uprawnienia Pirenejskie


    @ Basia z.:
    "u nas też istnieje grupa przewodników, którzy posiadają uprawnienia Unii Europejskiej do prowadzenia w każdych górach nielodowcowych na terenie Unii"
    Nie wydaje mi się, by były to uprawnienia "unijne".
    W każdym razie w Polsce - formalnie nic nie znaczą.


    Generalnie:
    Unia w ramach swobody przepływu pracy/usług/działalności żąda znoszenia barier m.in. w tym zakresie.
    Kilka lat temu Komisja Europejska napominała Włochy by godziły się na oprowadzanie
    po swoim terenie przez przewodników/pilotów zagranicznych, grożąc Trybunałem Europejskim.
    Ów Trybunał stwierdził już pono w 1991, że nie wolno zakazać przewodzenia osobom
    mającym u innego członka uprawnienia do prowadzenia wycieczek, acz bez papierów danego kraju.
    Można jednak wymagać lokalnego przewodnika w muzeach i miejscach o znaczeniu historycznym.
    Tyle, ze Italia uznała za takowe u siebie ponad 2500 obiektów, w tym m.in. całą Wenecje
    i ponad 30 centrów miast np. Rzymu, Florencji, Sieny etc. (-;
    Ponoć analogiczna sprawa była wcześniej z Francją.
    Nie wiem jak się to skończyło, no i - jak wyżej widać - już po '91 szereg restrykcji
    w krajach unijnych w praktyce sam obserwowałem.


    @ Piotr:
    "Została - chciałem wiedzieć czy za naszą wschodnią granicą polski przewodnik to przewodnik w naszym rozumieniu tego słowa, czy też przewodnik samozwańczy - i dowiedziałem się. Że samozwańczy ma się rozumieć."

    Może nie tak ostro (-;
    Przewodnik z ustawy to słowo w innym języku (prawnym) i naturalnie późniejsze
    względem odpowiednika w zwykłym języku polskim.
    Fakt, że pojęcie zdefiniowano prawnie, nie może zmuszać do zaprzestania
    używania go potocznie.
    Acz faktycznie w ofercie biura turystycznego czy nawet klubu/stowarzyszenia
    oczekiwałbym jakoś wyraźnego stwierdzenia, że nie chodzi o osobę z formalnymi uprawnieniami
    (nawet tam, gdzie takowych się nie wymaga)


    @ Piotr:
    "To że nie potrzeba tam uprawnień nie nadaje tytułu przewodnika, tylko zwalnia z obowiązku jego posiadania."

    Prawda, ale też IMVHO nie zakazuje pisać np. "naszym przewodnikiem będzie znawca Ukrainy...", choć np. fragment oferty: "cena zawiera (...) usługi przewodnika..."
    byłby już dla mnie potencjalnym wprowadzeniem klienta w błąd.


    @ dziabka1:
    "Jeszcze Kubę pomęczę"
    Próbuj (-;, ale poza powyższymi i poniższymi wypocinami niewiele więcej,
    obawiam się, będę mógł pomóc.
    Temat mało AFAIR praktycznie (orzecznictwo, pubicystyka) popularny,
    a ja już w tym też dawno nie siedzę.


    @ Lucyna:
    "Wg wikipedii przewodnik studencki nie jest przewodikiem rozumianym wg ustawy o usługach turystycznych"

    To bez Wikipedii tego nie wiedziałaś? (((-;

    A dokładniej "przewodnik studencki" to członek studenckiego/akademickiego
    koła/klubu przewodników. Wśród takowych są osoby zarówno tylko po przeszkoleniu
    i egzaminie wewnętrznym, jak i z uprawnieniami (czasem kilkoma) państwowymi.
    W różnych proporcjach, zależnie od koła, okresu etc. Np. na stronie SKPG Kraków
    jest lista członków z dokładnie wyszczegolnionymi uprawnieniami i "uprawnieniami".
    "Przewodnictwo studenckie" oznacza bardziej styl i środowisko działania,
    niż formalizmy.

    Jeśli kto dobrnął do końca - szczerze gratuluję / współczuję (-;

    Serdeczności,

    Kuba

  2. #2
    lucyna
    Guest

    Domyślnie Odp: Uprawnienia przewodników - Karpaty Wschodnie

    Cytat Zamieszczone przez jacob.p.pantz Zobacz posta


    @ Lucyna:
    "Działamy nielegalnie. Ustawa o usługach turystycznych rozdział 4 przewodnicy i piloci jasno stwierdza co nam wolno, jakie mamy prawa i obowiązki. Wszystko co nie jest wymienione jest zabronione"

    Naturalnie, Lucyno.
    Tzn. naturalnie odwrotnie (((-;

    Co nie jest zabronione/ograniczone etc. - jest dozwolone.
    Prawo nie wyznacza przywilejów obywatelom - nie ta epoka, nie ten obszar kulturowy.

    W szczególności przewodnik czy pilot może wszytko, co każdy inny człowiek.
    A co może takowy? - popatrzymy w prawo. Ale za chwilkę, bo jeszcze:


    @ Lucyna:
    "Nasze uprawnienia nie obowiązują na terenie Ukrainy i innych państw karpackich z wyjątkiem Słowacji. Wyjątek ten ma oparcie w ustawie sprzed trzydziestu lat, ratyfikowanej przez Słowację. Obejmuje tylko teren przygraniczny tzn. mogę oprowadzać w paśmie Busowa ale już nie w Tatrach."

    (-;
    Ustawy jednego państwa nie podlegają ratyfikowaniu przez inne.
    (inaczej niektóre umowy międzynarodowe). Ale mniejsza.

    Po Busovie, obawiam się, możesz prowadzić tak jak każdy, a Tatry
    - raczej decyzja TaNaPu niż prawa państwowego czy międzynarodowego.

    Po dygresji - akt.
    Ustawa o usługach turystycznych:
    http://tinyurl.com/2v64vw

    -------------------------
    Art. 30
    1. Organizatorzy turystyki, podlegający obowiązkowi uzyskania wpisu w rejestrze,
    organizujący wycieczki w kraju i za granica, w których uczestniczy co najmniej 10 osób
    realizujacych wspólny program, są obowiązani, jeżeli umowa nie stanowi inaczej,
    zapewnić uczestnikom:
    1) wycieczek w kraju - usługi przewodnika turystycznego oraz opiekę pilota wycieczek,
    2) wycieczek za granicą - opiekę pilota wycieczek
    - posiadających odpowiednie uprawnienia.


    @ Lucyna:
    "Wg wikipedii przewodnik studencki nie jest przewodikiem rozumianym wg ustawy o usługach turystycznych"

    To bez Wikipedii tego nie wiedziałaś? (((-;

    A dokładniej "przewodnik studencki" to członek studenckiego/akademickiego
    koła/klubu przewodników. Wśród takowych są osoby zarówno tylko po przeszkoleniu
    i egzaminie wewnętrznym, jak i z uprawnieniami (czasem kilkoma) państwowymi.
    W różnych proporcjach, zależnie od koła, okresu etc. Np. na stronie SKPG Kraków
    jest lista członków z dokładnie wyszczegolnionymi uprawnieniami i "uprawnieniami".
    "Przewodnictwo studenckie" oznacza bardziej styl i środowisko działania,
    niż formalizmy.



    Kuba
    Ad.1. Oczywiście, występujemy wtedy jednak tylko i wyłącznie jako obywatele, a nie jako przewodnicy, czy piloci.
    Ad.2. Ustawy oczywiście, że nie. Umowy tak. Nie mam czasu na znalezienie dokładnych informacji na ten temat. Wiem jednak z kilku źródeł, że taka umowa zawarta pomiędzy Słowacją, a Polską istnieje.
    Ad.3. Moja chata skraja nic nie wiem o studenckich przewodnikach oprócz tego, że wydają "Płaj", "Magury" i "Połoniny".

  3. #3
    Bieszczadnik
    Na forum od
    05.2007
    Postów
    343

    Domyślnie Odp: Uprawnienia przewodników - Karpaty Wschodnie

    Cytat Zamieszczone przez lucyna Zobacz posta
    Nie mam czasu na znalezienie dokładnych informacji na ten temat. Wiem jednak z kilku źródeł, że taka umowa zawarta pomiędzy Słowacją, a Polską istnieje.
    Kiedyś były rozmaite prozumienia odnośnei turystyki podle granicy
    - czy dotyczyły przewodnictwa i czy są ważne - na 100% nie wiem,
    boć to i nie ma jakiegokolwiek znaczenia,
    skoro Słowacy nijakich papierów (poza TaNaPem)
    i tak nie wymagają.

    Cytat Zamieszczone przez lucyna Zobacz posta
    Ad.3. Moja chata skraja nic nie wiem o studenckich przewodnikach oprócz tego, że wydają "Płaj", "Magury" i "Połoniny".
    Ale niewiedza nie przeszkadza Ci się kategorycznie wypowiadać na nieznany temat? (-;
    Powinienem się właściwie przyzwyczaić.

    (akurat Płaja wydaje - poza dwoma pierwszymi numerami - Towarzystwo Karpackie, choć tam moc emerytowanych SKPB/G...-oli)

    BTW: a miałaś mnie ponoć ignorować ((-;

    Serdeczności,

    Kuba
    Ostatnio edytowane przez jacob.p.pantz ; 25-06-2007 o 11:17

  4. #4
    lucyna
    Guest

    Domyślnie Odp: Uprawnienia przewodników - Karpaty Wschodnie

    Cytat Zamieszczone przez jacob.p.pantz Zobacz posta
    Kiedyś były rozmaite prozumienia odnośnei turystyki podle granicy
    - czy dotyczyły przewodnictwa i czy są ważne - na 100% nie wiem,
    boć to i nie ma jakiegokolwiek znaczenia,
    skoro Słowacy nijakich papierów (poza TaNaPem)
    i tak nie wymagają.



    Ale niewiedza nie przeszkadza Ci się kategorycznie wypowiadać na nieznany temat? (-;
    Powinienem się właściwie przyzwyczaić.

    (akurat Płaja wydaje - poza dwoma pierwszymi numerami - Towarzystwo Karpackie, choć tam moc emerytowanych SKPB/G...-oli)

    BTW: a miałaś mnie ponoć ignorować ((-;

    Serdeczności,

    Kuba
    Miałam, ignorowałam, dziś się wylogowałam aby przeczytać to co napisałeś. Mając nałożonego ignora nie mogę Cię cytować więc zdjęłam blokadę.
    Reszta bez komentarza.

  5. #5
    lucyna
    Guest

    Domyślnie Odp: Uprawnienia przewodników - Karpaty Wschodnie

    Cytat Zamieszczone przez jacob.p.pantz Zobacz posta
    Kiedyś były rozmaite prozumienia odnośnei turystyki podle granicy
    - czy dotyczyły przewodnictwa i czy są ważne - na 100% nie wiem,
    boć to i nie ma jakiegokolwiek znaczenia,
    skoro Słowacy nijakich papierów (poza TaNaPem)
    i tak nie wymagają.

    Kuba
    Nie istotne? Wprost przeciwnie. Na terenach przygranicznych, słowackich mogę być p r z e w o d n i k i e m.
    Istota tego sporu: czy możemy w zagranicznej ofercie dawać wzmiankę, że impreza obsługiwana jest przez przewodnika. Nie opiekuna grupy, pilota lecz przewodnika.

  6. #6
    Bieszczadnik
    Na forum od
    05.2007
    Postów
    343

    Domyślnie Odp: Uprawnienia przewodników - Karpaty Wschodnie

    Cytat Zamieszczone przez Piotr Zobacz posta
    Ostro jeszcze się na tym forum nie wypowiadałem (-;
    A to zupełnie tak jak ja (-;

    Cytat Zamieszczone przez Piotr Zobacz posta
    Otóż to, choć na ogół zapisane jest to w taki sposób że zostaje jakaś rezerwa "w razie jakby co"."
    To może nawet bardziej inercja - 'pilot-przewodnik' to określenie najmniej sprzed dekady
    (i obowiązywania aktualnej UoUT w szczególności),
    adekwatne zresztą do faktycznych czynności.

    Ale faktycznie aktualnie sformułowanie to IMVHO jest mylące i naganne.

    Cytat Zamieszczone przez lucyna Zobacz posta
    Miałam, ignorowałam, dziś się wylogowałam aby przeczytać to co napisałeś. Mając nałożonego ignora nie mogę Cię cytować więc zdjęłam blokadę.
    OK (-; niezłe ignorowanie;
    ale Twą konsekwencję w ignorowania, opuszczaniu forów, 'ostatnich postach' itp.
    też już gdzie indziej miałem sposobności podziwiać

    Cytat Zamieszczone przez lucyna Zobacz posta
    Reszta bez komentarza.
    Nawet mmnie to nie dziwi (-;

    Cytat Zamieszczone przez lucyna Zobacz posta
    Piotrze, to zwykły chwyt marketingowy
    Ano może nawet nie tylko to, ale i naruszenie zasad uczciwej konkurencji / wprowadzanie klienta w błąd etc.
    do czego jakieś organelle mogłyby się może uczepić,
    albo np. klient odszkodowania jakiego dochodzić?
    Nie mam pewności, a ciekawości nie aż na tyle, by jakkolwiek sprawdzać (-;

    Cytat Zamieszczone przez lucyna Zobacz posta
    Z jednej strony przewodnicy w większości murem stoją za działaniami krakowskich urzędników, a z drugiej za nic mają sobie interesy kolegów z Ukrainy. Prawo Kalego.
    Ano prawda, że nieco jednostronna moralność,
    choć kluczowe jednak porównanie obowiązujących tu i tam przepisów.

    Natomiast do wspomnianych działań urzędniczych
    (rozumiem, że ganianie dzikich przewodnikó,
    czy zwłaszcza niedawno mandat dla włoskich turystów głośno czytających przewodnik)
    znani mi przewodnicy (akurat nie studenccy-nielegalni) odnoszą się raczej nagatywnie
    - jako do paranoi i bzdurnego zamordyzmu opartych na takichże przepisach...
    Ale może wśród różnych przewodników się obracamy (-;

    Cytat Zamieszczone przez dziabka1 Zobacz posta
    O żeż... To akurat mój obóz. Co ja będe szklić.
    No i własnie wciąż mam nierozwiązany problem. [...] obóz jak powyżej, ale z ramienia właśnie SKPB, które z założenia prowadzi działalność niekomercyjną, to czy mnie także obowiązują takie przepisy, jak obozy prowadzone jako komercyjne? [...] Czy w ogóle z punktu widzenia prawnego można mówic o wyjeździe prowadzonym przez przewodnika? [...] I dalej - czy jezeli stanie się coś niedobrego (tfutfutfu), to czy mogę być traktowana jako formalny lider grupy i za to pociagana do ewentualnej odpowiedzialności?
    Krótko (w miarę):

    Ktoś mógłby się czepić, że np. SKPB to kryptotouroperator, bo uczestnicy z zewnątrz etc.
    a Ty weń zarabiasz (choćby sępiąc na uczestnikach = jest odpłatność, choćby nieekwiwalentna),
    ale sądzę, że miałby marne szanse to wykazać, no i nie znam przypadku takiej próby
    (-;acz +/-pewność będziemy mieli dopiero, jak coś/ktoś się kogoś czepi...)

    Naturalnie możnaby twierdzić, że przewodnik zawodowo wykonuje usługę jedynie przewodnicką
    dla jakiejś gromadki (ze wszelkimi podatkowymi etc. konsekwencjami)
    acz dowód - jw. niestety;
    prawo to bardziej praktyka zwł. sądów, niż litera.

    No i odpowiedzialnosć cywilna i karna w razie wypadku itp.
    nie zależy od charakteru wycieczki,
    ale czy faktycznie jakoś pozostających pod Twa opieką ludzi (czy ich mienie)
    naraziłaś na szkodę
    (podobnie było z Szumnym; fakt, że nie miał blachy/identyfikatora
    to najwyżej podstawa do orzekania wykroczenia by była).

    Cytat Zamieszczone przez lucyna Zobacz posta
    Nie istotne? Wprost przeciwnie. Na terenach przygranicznych, słowackich mogę być p r z e w o d n i k i e m.
    Możesz jak każdy.
    Rozporządzenie o przewodnikach etc. http://tinyurl.com/2t498m
    jako granice Tu podaje granicę państwową, gdyby były ustalenia międzynarodowe
    - pewnie by je przywoływało.
    Pobieżnie przeglądając nie znalazłem w ISIPie nijakiej takiej umowy.
    Jeśli o takowej obowiązującej aktualnie słyszałaś - popytaj proszę konkretniej
    Twoich przewodników/prawników/grupę/klaster etc. (-;
    - wówczas będzie o czym gadać.

    BTW:
    ciekawostka, nawiązując jeszcze do kwestii uprawnień w unii/zagranicznych:
    http://tinyurl.com/3yhhs8
    ('uważnienie' takowych w Polsce).

    Serdeczności,

    Kuba

  7. #7
    Bieszczadnik Awatar dziabka1
    Na forum od
    09.2002
    Rodem z
    warszawa
    Postów
    879

    Domyślnie Odp: Uprawnienia przewodników - Karpaty Wschodnie

    Dobra Kuba - to tu mamy juz pewną jasność. To ja pójdę dalej. Czy w związku z tym mam prawo żądać od moich uczestników podpisania dokumentu, że na wyjazd jadą na własną odpowiedzialność? I czy taki dokument będzie honorowany. Czy raczej zapewnić sobie OC? A może jedno i drugie? OC i papierek razem? I czy w ogóle moje OC byłoby coś warte w takiej sytuacji?
    Sama się zastanawiam, co mnie tak wzięło na te rozważania i czy czasem nie są to ponure przeczucia...

    Tfutfutfu...

  8. #8
    Bieszczadnik Awatar naive
    Na forum od
    09.2004
    Rodem z
    Dolina Sanu
    Postów
    544

    Domyślnie Odp: Uprawnienia przewodników - Karpaty Wschodnie

    Cytat Zamieszczone przez dziabka1 Zobacz posta
    Dobra Kuba - to tu mamy juz pewną jasność. To ja pójdę dalej. Czy w związku z tym mam prawo żądać od moich uczestników podpisania dokumentu, że na wyjazd jadą na własną odpowiedzialność? I czy taki dokument będzie honorowany. Czy raczej zapewnić sobie OC? A może jedno i drugie? OC i papierek razem? I czy w ogóle moje OC byłoby coś warte w takiej sytuacji?
    Sama się zastanawiam, co mnie tak wzięło na te rozważania i czy czasem nie są to ponure przeczucia...

    Tfutfutfu...
    Nie jestem specjalistą od prawa "turystycznego", nawet nie mam ochoty nim zostać. Ale wiem że w tej dziedzinie nie można wyłączyć odpowiedzialności organizatora żadnym "papierem". Natomiast istnieje obowiązek poinformowania uczestników o ewentualnych niebezpieczeństwach. I oczywiście nie ma wyjątków od zasady iż każda taka dzialalnośc musi być objęta ubezpieczeniem - jakimi, pisze w ustawie o usługach turystycznych. I trzeba pamietać że każda działalność gospodarcza podlega zarejestrowaniu . Oczywiście nie trzeba niczego rejestrowac gdy grupa znajomych wybiera się gdzieś i wspólnie pokrywają koszty / bo nikt nie chce być wyłącznym sponsorem/. Ale jeśli ktoś zbiera grupę od której pobiera wynagrodzenie za zorganizowanie tej imprezy czy "przewodnictwo" lub bycie pilotem, to jest to działalnośc o której mowa z ustawie o usługach turystycznych / a warto pamiętać że oprócz rejestru u marszałka obowiązują ogólne przepisy o działalności gospodarczej, bo to co opisane w UoUT jest jakby dodatkowo zobowiązujące/.
    I taka na koniec uwaga ogólna - ja rozumię że tegoroczna wiosna i początek lata to okres dużych wahań ciśnienia, ale czy to koniecznie musi się przekładać na "temperaturę" dyskusji ? I żeby nikt nikomu nie doradzał "czytania ze zrozumieniem", ja radze pisać jaśniej. Chwilami odnoszę wrażenie że część dyskutantów przedkłada formę nad treść. A to nie specjalnie zachęca innych do zabierania głosu na tym forum, otwartym dla wszystkich .
    Pozdrawiam
    naive

  9. #9
    lucyna
    Guest

    Domyślnie Odp: Uprawnienia przewodników - Karpaty Wschodnie

    Cytat Zamieszczone przez jacob.p.pantz Zobacz posta
    A to zupełnie tak jak ja (-;





    OK (-; niezłe ignorowanie;
    ale Twą konsekwencję w ignorowania, opuszczaniu forów, 'ostatnich postach' itp.
    też już gdzie indziej miałem sposobności podziwiać

    Nawet mmnie to nie dziwi (-;





    Kuba
    Kuba czy tak naprawdę trudno Ci pojąć, że nie interesuje mnie to co o mnie sądzisz. Nie znam Cię i prawdę powiedziawszy nie chcę poznać. To co robię na innych forach to tylko moja sprawa. Jeżeli zwraca mi uwagę Piotr czy Browar to oczywiście inna sprawa. Ciebie nie powinno to interesować.Tak jak mnie nie interesuje co piszesz na innych forach. Nie włączam ignora. Bo i po co.

  10. #10
    Bieszczadnik Awatar Piotr
    Na forum od
    09.2002
    Postów
    2,605

    Domyślnie Odp: Uprawnienia przewodników - Karpaty Wschodnie

    Cytat Zamieszczone przez jacob.p.pantz Zobacz posta
    Może nie tak ostro (-;
    Ostro jeszcze się na tym forum nie wypowiadałem (-;
    Cytat Zamieszczone przez jacob.p.pantz Zobacz posta
    choć np. fragment oferty: "cena zawiera (...) usługi przewodnika..."
    byłby już dla mnie potencjalnym wprowadzeniem klienta w błąd.
    Otóż to, choć na ogół zapisane jest to w taki sposób że zostaje jakaś rezerwa "w razie jakby co"."
    Wierchy:
    "Cena zawiera:
    -opiekę przewodnika – pilota"
    Ale w nagłówku imprezy stoi: przewodnik .......

    PTTK Ziemia Sanocka, w cenie:
    "Opieka pilota/przewodnika"

    PTTK Rzeszów:
    "Świadczenia zawarte w cenie:
    przejazd autokarem, opieka pilota-przewodnika, przewodnik górski" (może biorą ukraińskiego - choć słabo w to wierzę, ale nie można wykluczyć)

    A tak jak być powinno jest w SKPB Warszawa, np:
    "Czarnohora Gorgany 2012 czyli w poszukiwaniu stadionu idealnego.
    Charakter: wędrowny namiotowy
    Prowadzący: ......................
    Miejsce: Ukraina – Czarnohora i Gorgany
    Piotr
    Twoje Bieszczady - przewodnik po regionie
    Komańcza i okolice - serwis turystyczny

Informacje o wątku

Użytkownicy przeglądający ten wątek

Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)

Podobne wątki

  1. Jesienne Karpaty Wschodnie.
    Przez coshoo w dziale Wschodni Łuk Karpat
    Odpowiedzi: 49
    Ostatni post / autor: 11-01-2016, 11:06
  2. Karpaty Wschodnie - wrzesień 2011
    Przez coshoo w dziale Wschodni Łuk Karpat
    Odpowiedzi: 53
    Ostatni post / autor: 07-01-2012, 11:25
  3. Październikowe Karpaty Wschodnie
    Przez krzychuprorok w dziale Wschodni Łuk Karpat
    Odpowiedzi: 13
    Ostatni post / autor: 06-11-2011, 22:43
  4. Karpaty Wschodnie
    Przez coshoo w dziale Wschodni Łuk Karpat
    Odpowiedzi: 23
    Ostatni post / autor: 23-07-2011, 02:48
  5. Karpaty Wschodnie Pokaz Slajdów
    Przez karpatika w dziale Wschodni Łuk Karpat
    Odpowiedzi: 0
    Ostatni post / autor: 28-02-2007, 00:57

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •