Poprawka - w wyżej cytowanym zdaniu chodziło mi wyłącznie o przewodnictwo górskie, nie miejskie. Na miejskim się nie znam.
Chodziło mi o "uprawnienia do wyłączności do oprowadzania po obszarze górskim" nie mając na myśli centrów miast, muzeów itd.
Nie pamiętam tego.
Ale zapewne dotyczyło przewodnictwa wysokogórskiego. Tam rzeczywiście restrykcje są większe.
NA 100 % to oczywiście, że pewna nie jestem bo nie znam ustawodawstwa wszystkich krajów Unii, trochę czytałam o systemie francuskim, z tej racji że przewodnicy francuscy należą do UIMLA.
(Tacy przewodnicy "niskogórscy" jak nasi beskidzcy)
Tam akurat nie nadaje się uprawnień na pasma górskie, ale na specjalności - np. oprowadzanie grup osób niepełnosprawnych, oprowadzanie dzieci, przyroda, geologia itd.
Chcąc uzyskać tego typu dodatkowe uprawnienia zdaje się kolejne egzaminy (jakiś tam zasób uprawnień trzeba mieć na początek)
IMHO system sensowniejszy od naszego.
Wg obecnego ustawodawstwa nic rzecz jasna nie znaczą.
Zresztą w sumie to nie ma znaczenia, uprawnienia UIMLA może zdobyć tylko ktoś kto wcześniej ma polskie uprawnienia dowolnego przewodnika górskiego.
Natomiast kiedyś mogą zacząć znaczyć w innych krajach Unii.
Wszyscy moi znajomi przewodnicy UIMLA zrobili te uprawnienia "na wszelki wypadek" aby kiedyś kiedy ewentualnie w Rumunii czy na Słowacji nie zostanie zmienione prawo.
Wówczas oni mieliby już "gotowe" uprawnienia.
UIMLA jest stowarzyszeniem międzynarodowym zrzeszającym stowarzyszenia przewodnickie z poszczególnych krajów.
Z całą resztą tego co napisałeś się zgadzam.
Pozdrowienia
Basia



Odpowiedz z cytatem