Ooo, Lucyno, najserdeczniej gratuluję przynależności do Komisji Egzaminacyjnej
lub też przynajmniej piastowania funkcji jej rzecznika
((-;
BTW:
sam rzeszowską komisję pamiętam jeno ze schyłku czasów PTTKowskich
(nie było jeszcze rozporządzeń do UoUT), zresztą nie z BW,
ale na IIkę z WBZ i ZBZ - w każdym razie bardzo sympatycznie.
Lat kilka temu (jako członek-emeryt-korespondent nie mam pełnych danych)
faktycznie bodaj dwójka młodych lubelskich eskapeboli
wróciła z Rzeszowa oblana, acz nie tłumaczyła tego wrogością komisji,
ale innymi ponoć naszymi priorytetami ((-;
(coś koło: 'po co pamiętać te wszystkie szlaki, skoro nam niepotrzebne?')
Serdeczności,
Kuba



Odpowiedz z cytatem