wróciła z Rzeszowa oblana, acz nie tłumaczyła tego wrogością komisji,
ale innymi ponoć naszymi priorytetami ((-;
(coś koło: 'po co pamiętać te wszystkie szlaki, skoro nam niepotrzebne?')
Być może odezwie się Magda, aby nam to bliżej opisać, ale z rozmowy z nią na gg wynikało, że Warszawskich SKPB-oli oblano na tym, że doprowadzili wycieczkę do wyznaczonego punktu ale nie szlakiem.